PATRONAT CF: Premiera powieści „Antymir. Wstęga” Andrieja Lewickiego

Najnowsza książka Andrieja Lewickiego „Antymir. Wstęga” to pierwsza część kilkutomowej opowieści. Bohaterowie Chemik i Garsteczka znowu wkraczają do zony.

Pistolet tkwił w kaburze, w ręku świeciła jasno latarka. Garsteczka przekręcił kołowrót na zamku włazu technicznego i ostrożnie wyszedł na wąski, długi balkonik  galerii strzeleckiej.
Było przejmująco chłodno i ciemno – bądź co bądź koniec września, wiał mokry wiatr. Garsteczka zadrżał i zapiął bluzę pod samą szyję. Z żelbetowego balkoniku widać było panoramę Sektora, niebo zaciągnięte było chmurami; na górze ciemność, na dole ciemność. Chociaż, jeśli się przyjrzeć, to widać było kilka drżących ogników, bliżej i dalej… i jakieś migotanie po lewej.
Co to mogło być? Nie miał pojęcia. Jego uczucia wobec Sektora były ambiwalentne – Ziemia Utracona zarazem fascynowała go i przerażała. Nie mówiąc już o jej mieszkańcach… Lepiej omijać nieznane z daleka.
Zatrzymał się za gniazdem potężnej wieżyczki karabinu maszynowego. Długaśna, gruba lufa wukaemu patrzyła się w dal. System Wielkokalibrowych Interceptorów Ruchu – tak brzmiała oficjalna nazwa broni, zaprojektowanej specjalnie na zamówienie dowództwa Kompleksu. No cóż, przynajmniej nazwę ładną ktoś wymyślił. Za takie pieniądze można się było spodziewać.
Potwory były trzy, mieszkały na dwóch końcach galerii i w jej centrum, siedząc w swoich stalowych budach. Wieżyczki na pełnej hydraulice, kilkanaście czujników ruchu i kamery na podczerwień, wszystko sparowane z komputerem w centrum dowodzenia i zasilanie z kilkusetnabojowych bębnów.

Andriej Lewicki – człowiek Zony

Swoje dzieciństwo spędził w Czarnobylu. Po Katastrofie zdarzało mu się wielokrotnie odwiedzać teren Zony, nocując w porzuconych wsiach i miasteczkach, ukrywając się od patrolującej Strefę ukraińskiej milicji. Właśnie to doświadczenie zaowocowało w trakcie pracy nad tworzeniem scenariuszy do  gry „S.T.A.L.K.E.R. – Zew Prypeci” i jego obecnej działalności w projekcie Survarium.
Pisarz chętnie sięga po książki Lema i Sienkiewicza, w międzyczasie oglądając filmy noir z lat ’40-’50 oraz słuchając czarnego bluesa i starego dobrego rocka.
Najlepiej czuje się w górach z laptopem i termosem kawy, pisząc kolejny rozdział następnej książki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s