Marcin Chudoba – Przeczytania godzien komiks

Recenzja komiksu: Jason Aaron, Esad Ribic, Thor Gromowładny: Bogobójca [Thor. God of Thunder: The God Butcher], przekład Marceli Szpak, Warszawa: Egmont Polska, 2016, ISBN: 978-83-281-1673-3, ss. 120.

Postaci Thora Odinsona, inspirowanej nordyckim bóstwem o tym samym imieniu, nie trzeba przedstawiać żadnej osobie, która miała przynajmniej odrobinę styczności z serialami animowanymi, filmami aktorskimi, grami czy książkami powstałymi na bazie komiksów wydawanych przez Marvel Comics. Thor odgrywał również główną rolę w kilku historyjkach obrazkowych opublikowanych na naszym rynku (pomijając jego obecność w tytułach „drużynowych” np. Avengers: Impas czy Avengers: Wojna bez końca). Niestety, prezentowały one niski poziom. Scenariusz Astonishing Thor jest przykładem typowego grafomaństwa, przerostu formy nad treścią. Niesmaku pozostającego po lekturze przywołanego tytułu nie może nawet złagodzić doskonała oprawa graficzna autorstwa Mike’a Choia. Thor: Opowieści z Asgardu to tylko odrestaurowany cyfrowo zbiór krótkich, nużących historyjek, które w latach 60. XX wieku być może kogoś bawiły, a Thor: Ragnarok nie oferuje czytelnikowi nic ponad patetyczny nastrój oraz finał w stylu deus ex machina. W 2016 roku za sprawą Egmont Polska na rodzimy rynek wydawniczy trafił komiks Thor Gromowładny: Bogobójca, który swą obecnością jeszcze bardziej pogrążył miałką konkurencję.

Przeszłość. Pełen młodzieńczego zapału (objawiającego się w ciągotach do częstych walk, ucztowania, alkoholu i kobiet) Thor dwukrotnie spotyka na swej drodze tytułowego Bogobójcę, jednak pomimo tortur oraz ran odniesionych w pojedynkach udaje mu się ujść z życiem. Teraźniejszość. Opanowany i rozsądny Odinson przemierza wszechświat w poszukiwaniu bóstw, o których słuch już dawno zaginął. Niestety, rezultaty tej wyprawy są bardzo szokujące dla głównego bohatera. Jedyne, co odnajduje Gromowładny, to zwłoki poległych bogów strzeżone przez sługi mężczyzny, którego poznał tysiące lat temu. Odległa przyszłość. Król Thor jest władcą i ostatnim mieszkańcem upadłego Asgardu. Kiedy przychodzi mu zmierzyć się z armią Bogobójcy, pomimo zgorzknienia czającego się w jego sercu jak zwykle staje do walki. Jednak, czy aby na pewno pragnie właśnie tego?

Recenzowana publikacja wciąga już od pierwszych stron i nie pozwala czytelnikowi na przerwanie lektury. Pierwszy element odpowiedzialny za ów stan rzeczy to scenariusz autorstwa Jasona Aarona, znanego w Polsce m. in. dzięki komiksom X-Men: Rozłam, Skalp czy Bękarty z południa. Historia przedstawiona przez amerykańskiego twórcę rozgrywa się naprzemiennie w jednej z trzech różnych płaszczyzn czasowych i porusza tematykę egzystencjalną. Czy nasza przyszłość zależy od tego, jacy jesteśmy tu i teraz? Jak bardzo to, co robiliśmy w przeszłości, może wpłynąć na naszą teraźniejszość? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w trakcie obserwacji poczynań trzech różnych Thorów. W warstwie fabularnej równie istotną rolę odgrywa klimat rodem z kryminałów czy thrillerów. Tajemnica tożsamości Bogobójcy oraz motywy, którymi się kieruje, odkrywane są przed czytelnikiem stopniowo, z odpowiednią dozą napięcia. Historia rozwija się własnym tempem i na całe szczęście nie gna na łeb na szyję. Nie zabrakło również kilku pojedynków.

Drugim z elementów, które przyczyniły się do wybitności omawianego komiksu,
jest oprawa graficzna autorstwa Esada Ribica. Szczegółowe, malownicze, zachwycające oraz bardzo realistyczne prace są znakiem rozpoznawczym chorwackiego rysownika. Ribic doskonale wywiązał się z postawionego mu zadania i stworzył nastrojowe ilustracje, które potęgują emocje czytelnika (zwłaszcza w trakcie odkrywania kolejnych szokujących faktów), jak również nadają całej historii baśniowego klimatu.

Polskie wydanie Thora Gromowładnego nie różni się w żaden sposób od innych komiksów Marvel Comics opublikowanych przez Egmont Polska. Standardowo album wydrukowano na kredowym papierze, a jego okładka jest miękka. Na skrzydełkach tejże znajdują się informacje na temat autorów komiksu, spis dotychczasowo wydanych tytułów Marvel Comics oraz lista nadchodzących premier. Jedenaście stron poświęcono na galerię okładek alternatywnych pochodzących amerykańskiej wersji zeszytowej, kolejne cztery zawierają rysunki ze szkicownika Esada Ribica. Na ostatniej stronicy znajdziemy zapowiedź kolejnego tomu, noszącego podtytuł Boża bomba.

Thor Gromowładny: Bogobójca to komiks bardzo dobry, który wybija się na tle innych, nijakich opowieści o Odinsonie, jak również większości publikacji z gatunku superhero wydawanych na polskim rynku. Wszystkie elementy recenzowanego albumu doskonale się uzupełniają, w wyniku czego trudno jest mu cokolwiek zarzucić. Miłośnicy baśniowych, mitycznych opowieści z nutką kryminalnej intrygi, jak również zwykli czytelnicy z pewnością będą zadowoleni z lektury. Dla fanów Thora jest to natomiast pozycja obowiązkowa.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Przeczytania godzien komiks, „Creatio Fantastica” 2016, nr 3-4 (54-55).

Reklamy