Marcin Chudoba – Preludium zagłady

Recenzja komiksu: Keith Giffen, Mitch Breitweiser, Scott Kolins, Ariel Olivetti, Dan Abnett, Andy Lanning, Kev Walker, Anihilacja: Tom 1 [Annihilation Book One], przekład Tomasz Sidorkiewicz, Warszawa: Egmont Polska, 2017, ISBN: 978-83-281-1853-9, ss. 256.

Miłośnicy komiksów Marvela, których akcja rozgrywa się w kosmosie, nie mają powodów do narzekań. Egmont Polska nadal wydaje serię poświęconą Strażnikom Galaktyki, pod koniec zeszłego roku na naszym rynku ukazał się crossover zatytułowany Nieskończoność, na łamach którego Avengers i Illuminati musieli stawić czoła niebezpieczeństwom pochodzącym z przestrzeni pozaziemskiej, a w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela co jakiś czas publikowane są tytuły opowiadające o postaciach z odległych granic wszechświata. W styczniu 2017 roku światło dzienne ujrzała rodzima edycja pierwszego tomu Anihilacji, która świetnie wpisuje się w ten nurt. Recenzowana pozycja jest podzielona wewnętrznie na trzy części tj. Drax Niszczyciel, Anihilacja: Prolog oraz Anihilacja: Nova.

Fabuła pierwszej z nich skupia się na losach Draksa, który trafia na Ziemię, gdy w miejscowości Coot’s Bluff na Alasce rozbija się transportowiec więzienny przewożący przestępców klasy galaktycznej. Oprócz tytułowego bohatera z tragedii wychodzą cało cztery inne osoby. Niestety, zmiennokształtny Skrull imieniem Paibok, Lunatik oraz dwaj Bracia Krwi zaczynają terroryzować mieszkańców Coot’s Bluff. Do walki z kosmitami stają Drax oraz dziesięcioletnia Cammi.

Anihilacja: Prolog opowiada o ostatnich chwilach członków xandariańskiego Korpusu Nova walczących z oddziałami Annihilusa – władcy Strefy Negatywnej.

Anihilacja: Nova stanowi bezpośrednią kontynuację tej historii. Ziemianin Richard Rider jest jedynym Novą, któremu udało się przeżyć atak wrogich sił. Chcąc nie chcąc mężczyzna zostaje nosicielem xandariańskiego Wszechumysłu – ogromnej bazy danych zawierającej osobowości wszystkich zmarłych mieszkańców planety Xandar, żołnierzy Nova oraz informacje na temat xandariańskiej kultury i historii. Wszechumysł jest również źródłem potężnej energii. Jednak zanim Richard Rider nauczy się kontrolować pełnię Mocy Nova, minie sporo czasu. Pomoże mu w tym Drax.

Wszystkie historie przedstawione w pierwszym tomie Anihilacji tworzą spójną całość i wzajemnie się uzupełniają. Niestety, ich poziom jest bardzo nierówny. Komiks o losach Draksa, któremu przyszło walczyć w obronie mieszkańców małej miejscowości położonej gdzieś na Alasce, stworzony do scenariusza Keitha Giffena, to typowa opowieść rozrywkowa dla miłośników pojedynków. Czyta się go lekko i przyjemnie. Plusem omawianej historii jest również postać dziesięcioletniej Cammi. Dziewczyna ma bardzo cyniczne podejście do życia, jest pyskata i nie boi się dyskutować z niebezpiecznymi kosmitami, w wyniku czego bardzo łatwo ją polubić.

Anihilacja: Prolog, do której scenariusz też napisał Keith Giffen, to najnudniejsza i najbardziej przegadana część recenzowanej publikacji. Rozmowy prowadzone przez członków Korpusu Nova nie należą do najbardziej pasjonujących dialogów, jakie kiedykolwiek czytałem – zwyczajnie nużą. Męczą również dywagacje nad tym, co począć z owianym złą sławą Draksem, oraz odprawa oddziałów Nova. Sam atak statków kosmicznych Annihilusa na Xandar i siedzibę Nova przebiega bardzo szybko, a jego skutki są bardzo łatwe do przewidzenia.

Dan Abnett oraz Andy Lanning, scenarzyści Anihilacja: Nova, skupili się na losach Richarda Ridera i traumie, jaką przeżył, gdy dowiedział się, że Xandar został zniszczony, jego towarzysze nie żyją, a jakby tego było mało, będzie musiał przyjąć do swego ciała całość Mocy Nova (podobne działanie doprowadziło w przeszłości jednego z członków Korpusu do szaleństwa). Choć w tej części nie zabrakło walk, nacisk został wyraźnie położony na problemy Richarda oraz jego relacje z Draksem. Jest to bardzo miły zabieg pokazujący, że superbohaterowie jednak nie są bytami doskonałymi w stu procentach i też mają typowo ludzkie bolączki.

Oprawa graficzna komiksu jest różnorodna i bardzo nierówna. Najsłabiej prezentują się rysunki Scotta Kolinsa oraz Ariela Olivettiego (Anihilacja: Prolog). Niestety, kreskówkowa konwencja, w której zostały utrzymane, oraz dominująca prostota pozostawiają wiele do życzenia. Sprawa ma się lepiej z pracami Mitcha Breitweisera (Drax Niszczyciel), stworzonymi w bardzo współczesnym stylu, wykorzystującym komputerowe kolorowanie. Chociaż Breitwerserowi również nie udało się uciec od uproszczeń, widać ogólną dbałość o realizm i detale. Ilustracje Keva Walkera (Anihilacja: Nova) sprawiają podobne wrażenie. Ich autor odcina się jednak od komputerowego tworzenia prac, starając się utrzymać je w bardziej klasycznej konwencji.

Poziom polskiego wydania jest wysoki. Pod względem standardów nie odbiega on w żaden sposób od pozostałych tytułów Egmontu opublikowanych dotychczasowo w ramach serii „Marvel Classic”. Komiks wydrukowano na kredowym papierze. Całość została bardzo solidnie zszyta z twardą oprawą. Dialogi nie budzą zastrzeżeń. Siedem stron poświęcono na dodatki, wśród których znajdują się szkice okładek, postaci oraz wybranych kadrów. Nie zabrakło też reklam kolejnych publikacji, które wejdą w skład „Klasyków”, tj. Deadpool Classic oraz X-Men: Mordercza geneza.

Pierwszy tom Anihilacji jest nierówny zarówno pod względem fabularnym, jak i graficznym. Jednak historia zapoczątkowana w omawianej części ma potencjał, na bazie którego można stworzyć solidny komiks. Pozostaje mieć nadzieję, że autorzy kolejnych tomów nie zmarnowali go oraz że należycie rozwinęli postacie Cammie i Novy. Omawiana pozycja jest warta uwagi ze względu na jeden fakt. Pod wpływem wydarzeń przedstawionych w niej oraz w jej kontynuacjach powstała drużyna Strażników Galaktyki z Earth-616. Jeśli chcecie dowiedzieć się, dlaczego Star-Lord, Rocket, Drax i reszta ekipy połączyli siły, Anihilacja jest dla was pozycją obowiązkową.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Preludium zagłady, „Creatio Fantastica” 2017, nr 1 (56).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s