Patrycja Pikała – Relacja z Warsaw Comic Con

Warsaw Comic Con odbył się w dniach 1-4 czerwca w Nadarzynie pod Warszawą i zebrał ponad stu wystawców oraz fanów popkultury w szerokim znaczeniu – od literatury, filmu i komiksu, przez gry komputerowe i planszówki, aż po My Little Pony, któremu poświęcono oddzielną kategorię w harmonogramie. Obok wydawnictw, sklepów z grami i koszulkami pojawili się też przedstawiciele szkół artystycznych, a nawet – z niewyjaśnionych przyczyn – towarzystwa ubezpieczeniowego.

Oczywiście najciekawsze były nie stoiska prezentowane w czasie konwentu, ale towarzyszące mu wydarzenia, w tym wykłady i spotkania autorskie. Były one podzielone na kilka stref, w tym m.in. literaturę, gry, mangę i anime oraz komiks. Wydaje się, że szczególnie ciekawe atrakcje zostały zorganizowane w ramach tej trzeciej kategorii, w tym wykład na temat wątków LGBTQA+ w komiksach przygotowany przez Panteon.pl, w czasie którego Maja Rybak omówiła widoczność zmarginalizowanych mniejszości w tym medium na przykładzie uniwersum Marvela. Ta sama redakcja zorganizowała również spotkanie z Kasią Babis, znaną przede wszystkim jako autorka internetowego komiksu Kiciputek. Rysowniczka odpowiadała na pytania gości, a także mówiła o krytyce satyry i o odbywającej się tego samego dnia warszawskiej paradzie równości, jak również o roli komiksu internetowego w rozprzestrzenianiu idei oraz o uprzedmiotowieniu kobiet w popkulturze, wciąż widocznym na niektórych stoiskach sprzedających koszulki i plakaty. Na Comic Conie można było spotkać również inne autorki popularnych internetowych komiksów, w tym Beatę „Ari” Smugaj (Lisie sprawy), Ilonę „Kobietę-Ślimak” Myszkowską (Chata Wuja Freda) i Annę Kłosowską (Odmęty absurdu). Każda z nich chętnie składała autografy lub nawet rysowała ślimaka mówiącego słowo mocy („smalec”). Przeciągająca się nieobecność Jakuba Dębskiego (Dema) skłoniła jego sąsiadów – Katarzynę „Pannę N” Witerscheim (odpowiedzialną m.in. za antologię Slavonica), Rafała Szłapę (autora Bler) oraz Jakuba Oleksówa (znanego z pracy nad serią Lis) – do pozostawiania odpowiednich notatek na jego stoisku, ale ostatecznie również i on się pojawił.

Niemal cała hala C została przeznaczona na strefę gier, w której można było zagrać np. w League of Legends, CS:GO i Dota 2 albo przynajmniej popatrzeć, jak robią to inni. Jednocześnie zaoferowano również prelekcje dotyczące tego, jak stawiać pierwsze kroki w tworzeniu gier. Świetnym pomysłem było udostępnienie równocześnie nieco bardziej archaicznych gier na komputerach, które niektórzy z nas mogą pamiętać z wczesnej młodości. W tym samym budynku znajdowało się także otoczone tłumem młodych chłopców stoisko Wardęgi.

Największą atrakcją była niewątpliwie obecność aktorów z serialu Gra o tron: Carice van Houten (wcielającej się w rolę Melisandre) i Hafþór Júlíus Björnsson (czyli Gregora „The Mountain” Clegane’a), który przybył na Comic Con pomimo częściowej niedyspozycji. Aktorom towarzyszyły także gwiazdy The 100, Teen Wolf i Breaking Bad, przez co kolejka osób czekających na autografy i fotografie wydawała się ciągnąć w nieskończoność. Sama replika żelaznego tronu cieszyła się nie mniejszą popularnością.

W sobotę po południu na scenie głównej odbył się konkurs cosplayowy, poprzedzony przez wykłady na temat przygotowywania własnych strojów. W czasie finału, wyraźnie zdominowanego przez postaci z serii gier o Wiedźminie i z uniwersum Blizzarda, można było także zobaczyć postaci takie jak Buzz Astral albo Dzwoneczek w wersji steampunkowej, a także, niestety, posłuchać ekscentrycznych komentarzy pod adresem kobiet wypowiadanych przez prowadzącego konkurs Jakuba Ćwieka. Na konwencie byli także inni cosplayerzy, którzy również zasługują na uwagę, mimo że nie wzięli udziału w konkursie – w tym osoba wcielająca się w Deadpoola oraz urocza, kilkuletnia Ray z najnowszych Gwiezdnych Wojen.

Mimo tych wszystkich atrakcji, festiwal mógł być lepiej zorganizowany pod względem logistycznym. Z jednej strony organizatorzy pomyśleli o tym, żeby w odpowiedni sposób zagospodarować przestrzeń między halami, w tym postawić na parkingu nie tylko samochodowe ikony popkultury, np. Deloreana, ale także liczne foodtrucki, dzięki którym oczekiwanie na jedzenie nie było długie, jednak z drugiej wydaje się, że Ptak Warsaw Expo nie spełnił wszystkich wymagań w kwestii liczby i dostępności toalet, a nawet dostępu do sieci bezprzewodowej dla organizatorów, czego wynikiem była utrata łączności z internetem koniecznym do działania gier polegających na interakcji w czasie rzeczywistym z innymi graczami, takich jak League of Legends. Tajemnicą pozostaje również hala B, w której miała znajdować się wioska fantastyki, a która właściwie przez cały czas pozostawała zamknięta. Jednakże był to pierwszy Comic Con organizowany w Polsce, a zatem z pewnością już we wrześniu, kiedy odbędzie się tu zapowiadany przez organizatorów Comic Con Central Europe, wszystkie niedociągnięcia zostaną naprawione.

Zdjęcia: Paulina Pikała i Grzegorz Sulich.

Cytowanie: Patrycja Pikała, Relacja z Warsaw Comic Con, „Creatio Fantastica” 2017, nr 1-2 (56-7).

Advertisements