Marcin Chudoba – Superłotr, mutant i teleportujący się pies

Recenzja komiksu: G. Willow Wilson, Adrian Alphona, Jacob Wyatt, Ms. Marvel: Pokolenie czemu [Ms. Marvel: Generation Why], przekł. Anna Tatarska, Warszawa: Egmont Polska, 2017, ISBN: 978-83-281-1917-8, ss. 132.

Działania Kamali Khan, która niedawno zyskała nadprzyrodzone zdolności i została nową Miss Marvel, zwróciły uwagę superłotra o pseudonimie Wynalazca. Jego boty nieustannie poszukują niezwykłej nastolatki, jednak są one najmniejszym zmartwieniem świeżo upieczonej superbohaterki, wszak o wiele więcej problemów sprawia jej walka z gigantycznymi aligatorami ściekowymi czy ogromnymi uzbrojonymi robotami. Na szczęście Kamala może liczyć na pomoc nowo poznanych przyjaciół: mutanta Wolverine’a, królowej rasy Inhumans – Meduzy oraz gigantycznego, posiadającego moce teleportacji psa Lockjawa.

W drugim tomie serii „Ms. Marvel”, zatytułowanym Pokolenie czemu, na naszą bohaterkę czekają przygody rodem z typowych komiksów o superbohaterach. Kamali przyjdzie zmierzyć się z pierwszym superłotrem w jej karierze, choć uczciwie trzeba przyznać, że Wynalazcy daleko do przestępców na miarę Doktora Octopusa czy Magneto.  Można stwierdzić nawet, że jest on niejako „dostosowany” do „poziomu rozwoju” protagonistki. Nowa Miss Marvel pozna również wartość pracy zespołowej i zrozumie, że jej działalność może odbić się negatywnie na otaczających ją osobach. Jednak to nie koniec wrażeń. Kamala dowie się też, że jest przedstawicielką rasy Inhumans (istot, które powstały w wyniku modyfikacji genetycznych, jakie kosmici z gatunku Kree przeprowadzali na ludziach), co dodatkowo skomplikuje jej życie. Team-up nastolatki z Wolverine’m wypada znakomicie – wspomniany duet wspaniale się uzupełnia, i chociaż Logan pełni w nim rolę doświadczonego mentora, nasza heroina udowodni, że też ma coś do zaprezentowania. Lockjaw, jak na gigantycznego słodkiego psa-strażnika młodych superbohaterek przystało, pełni rolę rozczulająco-komediową, w wyniku czego trudno go nie polubić.

W poprzedniej części – Ms. Marvel: Niezwykła Gwendolyn Willow Wilson poruszała tematykę odmienności. Tym razem scenarzystka skupiła się na zagadnieniu skreślania z góry całego pokolenia współczesnych nastolatków, którzy według popularnych i stereotypowych opinii pasożytują na swoich poprzednikach i najprawdopodobniej niczego w życiu nie osiągną. Jej opinia na ten temat jest łatwa do przewidzenia, ale w końcu mamy do czynienia z komiksem dla młodzieży lub osób wchodzących w ten etap dojrzewania.

Ilustracje autorstwa Adriana Alphony, stałego rysownika serii, nadal są miłe i przyjemne dla oka. Ponownie zawdzięczamy to cienkiej, przejrzystej i pozbawionej zbędnych elementów kresce. Prace Jacoba Wyatta, odpowiedzialnego za oprawę dwóch pierwszych rozdziałów, wyraźnie się od nich różnią, są bardziej cartoonowe (zwłaszcza jeśli przyjrzymy się projektom postaci Wolverine’a, Kamali czy Meduzy), jednak doskonale pasują do klimatu przedstawionej historii. Kolorystyka nie zawodzi w żadnym z obu przypadków, jest bardzo dobrze dobrana.

Poziom polskiego wydania nie uległ zmianom. Tomik ma miękką okładkę ze skrzydełkami i został wydrukowany na kredowym papierze. Komiks czyta się płynnie i bezproblemowo. Zawartość dodatków jest równie standardowa – znajdziemy wśród nich galerię okładek z amerykańskiej wersji zeszytowej oraz plansze ze szkicownika Adriana Alphony. Jedną stronę przeznaczono na zapowiedź kolejnej części, noszącej tytuł Zdruzgotana.

Kontynuacja przygód Kamali Khan prezentuje się bardzo dobrze. Ms. Marvel: Pokolenie czemu to lekki w odbiorze, przepełniony humorem superbohaterski komiks. Perypetiom nastoletniej Miss Marvel trudno odmówić pewnego uroku, sprawiającego, że pomimo ich prostoty śledzi się je z zainteresowaniem. Osoby, którym spodobał się pierwszy tom serii, z pewnością nie zawiodą się podczas lektury recenzowanej pozycji. Opinii pozostałych i tak nie uda się zmienić.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Superłotr, mutant i teleportujący się pies, „Creatio Fantastica” 2017, nr 2 (57).

Reklamy