Marcin Chudoba – Kryminał w świecie Marvela

Recenzja komiksu: Jason Aaron, Ed Brubaker, Mark Waid, Mike Deodato, Javier Pulido, Jim Cheung, Paco Medina, Grzech Pierworodny [Original Sin], przekł. Tomasz Sidorkiewicz, Warszawa: Egmont Polska 2017, ISBN: 978-83-281-2708-1, ss. 252.

Uatu, znany jako Watcher, który od zarania dziejów obserwował wydarzenia rozgrywające się na Ziemi, zostaje zamordowany. Nick Fury wraz z Avengers rozpoczyna śledztwo mające na celu wyjaśnienie, kto i dlaczego dopuścił się przestępstwa. Tymczasem nieznana osoba powołuje do życia własną drużynę herosów, w skład której wchodzą Czarna Pantera, Ant-Man, Emma Frost, Punisher, Doktor Strange, Moon Knight, Zimowy Żołnierz i Gamora. Jej celem jest odkrycie prawdy na temat śmierci Uatu.

Grzech Pierworodny to kolejny event mający na celu wstrząśnięcie światem wykreowanym na potrzeby komiksów z uniwersum Marvel Comics. Powszechnie wiadomo, że publikacje tego typu są bardzo nierówne i obok dobrych tytułów pojawiają się opowieści, które najlepiej omijać szerokim łukiem.

Fabuła recenzowanego albumu skupia się na działaniach dwóch drużyn próbujących poznać tożsamość zabójcy Watchera. W tym miejscu należy zaznaczyć, że denat był przedstawicielem potężnej starożytnej rasy Obserwatorów (w wersji oryginalnej: The Watchers), która od zarania dziejów biernie obserwowała rozwój całego multiwersum, pomimo tego, iż dysponowała wiedzą i mocą umożliwiającymi jej wpływ na wiele ważnych wydarzeń. Obserwatorzy mogli również śledzić alternatywne linie czasowe oraz widzieć zdarzenia z przyszłości, do których niekoniecznie musiało dojść. Uatu, choć zabraniało mu tego prawo, niejednokrotnie ingerował w losy wszechświata, wspierając ziemskich herosów. Dlaczego ktoś zabił tak potężny byt? Odpowiedź na to pytanie odbiorca poznaje dopiero pod koniec recenzowanego albumu, bowiem, jak to w kryminałach bywa, nic nie jest oczywiste, choć na pierwszy rzut oka mogłoby się tak wydawać.

Lektura Grzechu Pierworodnego wciąga czytelnika już od pierwszych stron i nie pozwala mu oderwać się od komiksu aż do jego zakończenia. Ogromnym plusem omawianego tytułu jest bardzo dobrze wyczuwalny klimat niepewności i braku zaufania pomiędzy bohaterami prowadzącymi śledztwa. Pochwała należy się tutaj Jasonowi Aaronowi, odpowiedzialnemu za fabułę głównych rozdziałów (pierwsze dwa – wprowadzające – napisane przez Eda Brubakera i Marka Waida, przybliżają odbiorcy postać Watchera), który wielokrotnie udowodnił, że w tworzeniu scenariuszy komiksów kryminalnych nie ma sobie równych (przykładem może być tutaj seria Skalp).

Warto zaznaczyć, że Grzech Pierworodny jest retconem. Wydarzenia w nim przedstawione zmieniają historie niektórych bohaterów. Przykładami mogą być tutaj Spider-Man, który dowiedział się, że pająk, który go ukąsił, ugryzł jeszcze jedną osobę (co pokazano w albumie Amazing Spider-Man: Szczęście Parkera, wydanym na naszym rynku nieco wcześniej) czy Thor, który odkrył, że ma siostrę.

Doskonale prezentuje się również warstwa wizualna, za którą odpowiedzialny jest Mike Deodato (należy jednak zaznaczyć, że ilustracje do rozdziałów wprowadzających przygotowali Javier Pulido, Jim Cheung oraz Paco Medina). Rysunki Deodato są bardzo realistyczne i szczegółowe. Uwagę zwracają również odpowiednio stonowane, ciemne barwy. Całość idealnie współgra z fabułą komiksu, świetnie oddając klimat przedstawionej historii.

Poziom polskiego wydania nie uległ zmianom – album wydrukowano na kredowym papierze wysokiej jakości, w wersji z miękką okładką. Na końcu komiksu znajdziemy galerię okładek oraz zapowiedzi kolejnych marvelowskich tytułów, które za jakiś czas trafią na polski rynek. Tekst czyta się płynnie. Tłumaczenie nie budzi większych zastrzeżeń, choć w oczy wyraźnie rzuca się fakt, że pseudonim Uatu pozostawiono w oryginalnej wersji, natomiast nazwę rasy, z której pochodzi, przetłumaczono.

Grzech Pierworodny jest wciągającym komiksem wartym uwagi. Należy jednak zaznaczyć, iż najprawdopodobniej w pełni zadowoli on jedynie wiernych fanów tytułów wydawnictwa Marvel, jak zresztą każdy komiksowy event.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Kryminał w świecie Marvela, „Creatio Fantastica” 2017, nr 2 (57).

Reklamy