Barbara Szymczak-Maciejczyk – Każdy może zostać wilkołakiem

730077677oRecenzja książki: Wilkołak, Scenariusz: Moon, ilustracje: 2D, przekł. Anna Ślubowska, Warszawa: FoxGames 2017, ISBN: 978-83-280-4607-8, ss. 326.

Czytelnicy często wcielają się w wyobraźni w bohaterów, o których czytają – niezależnie od tego, czy chodzi o pozytywne czy negatywne postaci. Wydawnictwo FoxGames wyszło naprzeciw swoim odbiorcom i wydało komiks paragrafowy zatytułowany Wilkołak.

Noc. Domostwo w Białymborze. Mistrz, u którego terminuje Eoras, potrzebuje składnika do magicznego eliksiru. Chłopak wybiera się do lasu, by w środku zimy zdobyć jad ślimaka o trzech czułkach. Niestety – młodzieńca szybko znajduje żądny krwi potwór. Jednak ostatecznie śmierci Eorasa zapobiega fanatyczny łowca wilkołaków o imieniu Salandar. Mimo jego pomocy terminator zostaje ugryziony przez bestię, a łowca rozpoczyna pościg za nową zwierzyną.

W tym właśnie momencie typowa dla powieści graficznej narracja kończy się, ustępując miejsca ciekawemu konceptowi – grze paragrafowej[1]. Czytelnik-gracz wciela się w rolę Eorasa i, uciekając przed łowcą wilkołaków, przeżywa niezwykłe przygody. Zależnie od rozwiązań, które w danym momencie wybierzemy, losy czeladnika mogą się różnie potoczyć. Daje to odbiorcy wiele interesujących możliwości. Przede wszystkim, nawet w przypadku wtórnej lektury Wilkołaka możemy sprawić, że zakończenie (oraz miejsca, w które się udamy) będzie inne. W trakcie lektury komiksu czytelnik nie tylko rozwiązuje gry logiczne, ale także dokonuje wyborów moralnych, walczy z potworami (między innymi z wampirami, wilkołakami lub rozwścieczoną wróżką) oraz odkrywa tajemnicę wielu zaginięć.

Komiks paragrafowy to świetny sposób na przegnanie nudy. Fantastyczna konwencja, możliwość wcielenia się w rolę młodego terminatora Eorasa i przede wszystkim bardzo estetyczne ilustracje sprawiają, że Wilkołak to ciekawa lektura dla młodszych i starszych czytelników.

Do plusów Wilkołaka można zaliczyć nie tylko interesującą koncepcję, ale również rozwiązania formalne: kartę bohatera, ekwipunek, inwentarz, drzewko umiejętności oraz dysk. Za jedną z największych zalet uważam możliwość wydrukowania owych elementów – zamiast konieczności wycinania ich z książki, czego zapewne większość czytelników (ja z pewnością!) by nie zrobiła, by nie zniszczyć swojego egzemplarza.

Minusem owego komiksu paragrafowego jest regulamin, który dla osób niezaznajomionych z tym sposobem poruszania się po tekście może okazać się nie dość jasny. Mimo to, sprytny odbiorca prędko zorientuje się, jak grać i czytać, by czerpać z tego przyjemność. Wilkołaka polecam szczególnie czytelnikom lubiącym konwencję gry paragrafowej, gry RPG oraz komiksy.

Wilkołak jest tylko jednym z czterech tomów gier paragrafowych wydanych przez wydawnictwo FoxGames. Pozostałe to: Łzy boginii Nuwy, 4 śledztwa Sherlcka Holmesa oraz Rycerze.

[1] Gra paragrafowa ma formę książki. Łączy w sobie narrację literacką i gry typu RPG, jednak może w nią grać tylko jedna osoba jednocześnie.

Barbara Szymczak-Maciejczyk

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Każdy może zostać wilkołakiem, „Creatio Fantastica”, nr 2 (57).

Reklamy