Wojciech Lewandowski – Źle się dzieje w Strefie

ostatniego-zezra-psy-w-iext51375074Recenzja książki: Sławomir Nieściur, Ostatniego zeżrą psy, Warszawa-Lublin: Fabryka Słów 2017, ISBN: 978-83-7964-253-3, ss. 338.

Obrazy świata po apokalipsie mają niemal magiczną moc przyciągania widzów, czytelników czy graczy. Obserwowanie jednostek bądź grup radzących sobie z rzeczywistością po zagładzie staje się często pretekstem do ciekawych analiz kondycji człowieka przed i po akcie ostatecznej destrukcji. Jednak nie wszystkie postapokaliptyczne teksty stawiają sobie tak ambitne cele. Niektóre starają się po prostu zaoferować atrakcyjną rozrywkę, która pozwoli czytelnikowi na kilka godzin uciec od szarej codzienności. Do tej kategorii zaliczyć można Ostatniego zeżrą psy, drugą powieść Sławomira Nieściura (wywiad) osadzoną w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a, będąca kontynuacją losów bohaterów znanych z jego poprzedniej książki Wedle zasług.

Niewyjaśnione fenomeny mnożą się w Strefie. Przestaje działać sprzęt elektroniczny, znikąd pojawia się niszczący wszystko ogień. Emisje zdarzają się coraz częściej, a zmutowane zwierzęta stają się jeszcze groźniejsze. Wojsko postanawia objąć obszar kwarantanną. Tymczasem członkowie grupy Mietkina docierają do kompleksu badawczego Jantar, w którym próbowano przeniknąć tajemnice Zony – zwłaszcza te związane z mutacjami. Grupa bezpardonowo rozprawia się z pojawiającymi się na ich drodze trudnościami, jednak sam Kompleks skrywa wiele mrocznych, a do tego potencjalnie niebezpiecznych tajemnic. Pułkownik Zelencew zleca Waruchinowi wydostanie z powstającego obszaru kwarantanny swojej rodziny. Z kolei nieliczni „samosielcy” zmagają się z własnymi problemami, czasem o ponadnaturalnej proweniencji.

Czytając Ostatniego zeżrą psy czytelnik nie powinien się nudzić. Autor umiejętnie połączył dynamiczne fragmenty z bardziej wyważonymi, dzięki czemu można dokładniej przyjrzeć się prawom świata przedstawionego. Liczne wątki poboczne wzbogacają opowieść, jednak autorowi zdarza się czasami zbyt gwałtownie przeskakiwać pomiędzy poszczególnymi elementami fabuły, co może powodować lekką konfuzję czytelnika.

Mocną stroną wykreowanej przez Nieściura rzeczywistości jest jej brutalna prostota. Bohaterowie doskonale pasują do świata przedstawionego, a relacje pomiędzy nimi wyznacza mieszanina wyuczonego zaufania i niezdrowej podejrzliwości. Eksplorujący Strefę śmiałkowie nie mają szczególnie rozbudowanych potrzeb, a ich życie ogranicza się do napitki i niewyszukanych rozrywek. Nieustanna ekspozycja na niebezpieczne zjawiska oraz spotkania z mutantami z pewnością nie pozostawiła ich psychiki nietkniętą.

Prostota świata przedstawionego nie dotyczy jedynie postaci. Aby przeżyć w Strefie, należy zaufać instynktom oraz uwierzyć, że niemożliwe może od czasu do czasu się ziścić. W pełnym okrucieństwa świecie, w którym na bohaterów czyhają zmutowane bestie, podstawowym imperatywem staje się przeżycie. Na te zwykłe dylematy czasem nakładają się bardziej skomplikowane polityczne rozgrywki, w których to, co partykularne, odgrywa większą rolę niż potrzeby próbujących przeżyć jednostek.

Autor dba, aby ci czytelnicy, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a, nie czuli się zagubieni. Na kartach Ostatniego zeżrą psy wyjaśnia te elementy świata przestawionego, które są niezbędne, aby zrozumieć zawiłości ciągle ewoluującej Zony. Po nową powieść Sławomira Nieściura mogą także sięgnąć osoby nie znające Według zasad, jednak lektura poprzedniej książki autora sprawi, że lepiej zrozumieją opowiadaną historię.

Powieść Ostatniego zeżrą psy to dobra literatura rozrywkowa, która z pewnością spodoba się wielbicielom uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a. Czy przekona do niego osoby rozpoczynające dopiero przygodę z tego rodzaju twórczością literacką – tego nie wiem. Nie należę do grupy docelowej pisarstwa poświęconego Strefie, ale lektura powieści Nieściura okazała się całkiem satysfakcjonującym doświadczeniem. Może więc dam się namówić na poznanie kolejnego tomu, który z pewnością powstanie.

Wojciech Lewandowski 

Wojciech Lewandowski, Źle się dzieje w Strefie, „Creatio Fantastica”, nr 2 (57).

Reklamy