Barbara Szymczak-Maciejczyk – Cécile zdejmuje białe rękawiczki

ukryta-lowczyni-b-iext43237094Recenzja książki: Danielle L Jensen, Ukryta Łowczyni [Hidden Huntress], przekł. Anna Studniarek, Kraków: Galeria Książki 2016, ISBN: 978-83-65534-09-5, ss. 512.

Niełatwo jest stworzyć urzekającą historię, lecz jeszcze trudniej napisać jej godną kontynuację. Niektórym pisarzom wychodzi to lepiej, innym gorzej, ale każdy, kto nie poprzestaje na pojedynczym tomie, musi zmierzyć się z tym zadaniem. Danielle L Jensen w Trylogii Klątwy również została poddana próbie – i przeszła ją pomyślnie.

Oto główna bohaterka, Cécile, nie przebywa już w Trollus. Dołączyła do swojej matki i razem występują na scenie opery. Głos  dziewczyny zjednuje jej przychylność krytyków i publiczności. Mimo radości, jaką Cécile czerpie z występów i długich godzin ćwiczeń, księżniczka trolli nie ustaje w poszukiwaniach czarownicy Anushki. Wykorzystuje do tego księgę zaklęć wiedźmy, co niestety oznacza, że pora zdjąć białe rękawiczki i ubrudzić sobie ręce – a ręce młodej kobiety coraz częściej barwi krew. Tymczasem w podziemnym mieście źle się dzieje: Tristan stracił popleczników, intrygi snute przez księcia d’Angoulême’a zaciskają na szyjach rodu de Montigny coraz ciaśniejsze pętle, a kontakt ze światem ludzi jest bardzo ograniczony. Okazuje się także, że ród regentów Wyspy nie jest bez winy, a umowy zawarte z królem spod Samotnej Góry domagają się wypełnienia. Jednak dzięki imieniu, ofiarowanemu księżniczce przez Króla Lato, udaje jej się dokonać czegoś niemożliwego – przyzywa do siebie jednego z mieszkańców ukrytego miasta. Pierwszego od pięciu stuleci trolla, który ujrzy światło słoneczne. Razem starają się odnaleźć Anushkę, wyswobodzić poddanych i odnaleźć szczęście. Jednak nie trwa ono wiecznie.

Przyznać trzeba, że proza Jensen ma w sobie coś, co przyciąga, przyzywa i nie puszcza, aż czytelnik nie odwróci ostatniej zapisanej strony. Styl autorki jest barwny, opisowy i szczegółowy, dzięki czemu z łatwością wyobrażamy sobie wszystko to, co znalazło się na kartach powieści. Niewielu pisarzy posiada „to coś”, co sprawia, że ich książki tak bardzo oddziałują na zmysły[1]. Na pozytywny odbiór wpływa też bardzo estetyczna okładka i spójny wygląd całej serii.

Podczas lektury Ukrytej Łowczyni nie sposób się nudzić, bowiem Jensen zadbała o to, by wciąż zaskakiwać czytelników, nie rezygnując jednak z odpowiedniej dozy romansu czy przedstawienia mrocznych czarów rzucanych przez księżniczkę trolli i Anushkę. Z kolei opis społeczności aktorów i śpiewaków z opery w Trianon, kształt zamku regenta, prezentacja zaułka zamieszkiwanego przez pomniejszą czarownicę czy wygląd pięknych sukni Cécile, Genevie (matki dziewczyny) i Marie (żony regenta) doskonale dopełniają pełnej akcji fabuły. Świetnym zabiegiem jest także narracja prowadzona z perspektywy protagonistów serii – dzięki temu podczas rozłąki bohaterów nie jesteśmy skazani na nieświadomość wydarzeń z życia drugiej postaci, lecz otrzymujemy całościowy obraz skomplikowanych związków łączących Trianon z Trollus, a także uczucia łączącego Cécile i Tristana.

Na pochwałę zasługuje nie tylko warstwa fabularna czy wizualna, ale również językowa – nie dość, że Jensen posługuje się pięknym, opisowym literackim językiem, idealnie oddanym przez tłumaczkę, to w dodatku (co w obecnie wcale nie jest takie oczywiste) Galeria Książki zadbała o staranną korektę, dzięki której uważni czytelnicy nie muszą się odrywać od perypetii bohaterów, by pomstować na niechlujne wydanie książki.

Powieść kończy się idealnym cliffhangerem. Czytelnik co prawda mógł się spodziewać niektórych następujących po sobie wydarzeń, jednak gęsia skórka pojawiająca się na skórze podczas lektury ostatnich zdań mówi sama za siebie – Ukryta Łowczyni to po prostu dobrze skonstruowana książka, pełna postaci z krwi i kości, miłości na miarę Romea i Julii (jednak mądrzejszej, odważnie walczącej, a nie zaś podpowiadającej zakochanym samobójstwo) czy opisów magii wymagającej ofiar.

[1] Drugą pisarką, która świetnie sobie z tym radzi, jest Anne Rice, autorka między innymi Kronik wampirów.

Barbara Szymczak-Maciejczyk

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Cécile zdejmuje białe rękawiczki, „Creatio Fantastica”, nr 2 (57).

Reklamy