Marcin Chudoba – Diabeł, Rasputin i naziści

Recenzja komiksu: Mike Mignola, John Byrne, Hellboy: Nasienie zniszczenia/ Obudzić diabła [Hellboy Library Edition Volume 1], przekł. Miłosz Brzeziński, Maciej Drewnowski, Tomasz Sidorkiewicz, Warszawa: Egmont Polska 2017, ISBN: 978-83-281-2728-9, ss. 288.

Przemysł komiksowy, podobnie jak inne gałęzie kultury, cierpi na powtarzalność fabuł, postaci, wątków i motywów. Stworzenie od podstaw tytułu oryginalnego niejednokrotnie graniczy z cudem, dlatego autorzy historyjek obrazkowych muszą uciekać się do inspiracji dziełami swych poprzedników. Skutki takich działań bywają różne – nowo powstały komiks potrafi być beznadziejnie wtórny i przewidywalny lub doskonały i zaskakujący. Lektura pierwszego tomu nowego polskiego wydania Hellboya, który zbiera dwie historie – Nasienie zniszczenia i Obudzić diabła utwierdza w przekonaniu, że geniusz Mike’a Mignoli, objawiający się twórczym łączeniem popularnych elementów, mających swe korzenie w mitologii, legendach, podaniach czy literaturze niskiej i wysokiej, jest darem wartym dostrzeżenia i zwrócenia na niego uwagi.

Akcja Nasienia zniszczenia rozpoczyna się w 1944 roku. Pracujący dla nazistów Rasputin odprawia rytuał, mający na celu sprowadzenie diabła, który zapewni Hitlerowi zwycięstwo w trwającej wojnie. Jednak Hellboy (bo tak został nazwany przybysz z innego wymiaru) trafił w ręce aliantów i został członkiem Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Następnie akcja przenosi się o pięćdziesiąt lat w przyszłość. Trwa śledztwo w spawie morderstwa Trevora Bruttenholma – mężczyzny, który był dla Hellboya jak ojciec. Wszystko wskazuje na to, że nieszczęśliwe zdarzenie może mieć coś wspólnego z wyprawą rodziny Cavendishów na koło podbiegunowe, celem znalezienia pewnej pradawnej świątyni. Scenariusz Nasienia zniszczenia na podstawie pomysłów Mike’a Mignoli napisał John Byrne (autor klasycznych story-arców Mroczna Phoenix i Dni minionej przyszłości z komiksów o X-Men). Wraz z rozwojem fabuły poznajemy fakty na temat pochodzenia Hellboya. Nie zabrakło inspiracji twórczością Howarda Phillipsa Lovecrafta oraz afrykańskim mitem o żabie.

W Obudzić diabła Hellboy i jego towarzysze z B.B.P.O. wyruszają do Rumunii śladami Vladimira Giurescu. Mężczyzna był wysokiej rangi oficerem w czasie wojen napoleońskich, a w 1944 naziści próbowali nakłonić go do wsparcia sił Rzeszy. Pertraktacje zakończyły się niepowodzeniem. Giurescu został stracony w Dachau wraz ze swoimi sześcioma żonami. Resztki ich ciał spalono, a prochy wysłano Hitlerowi. Wszystko jednak wskazuje na to, że mężczyzna był wampirem, a naziści postanowili go wskrzesić. Jednak Giurescu nie będzie jedynym przeciwnikiem, z którym będą musieli zmierzyć się Hellboy i spółka. Na drodze pracowników B.B.P.O. stanie również pragnący zemsty Rasputin. Scenariusz Obudzić diabła został stworzony w całości przez Mike’a Mignolę i powstał z zamiłowania autora do opowieści o wampirach, w tym Drakuli Brama Strokera.

Nowa polska wersja Hellboya bazuje na amerykańskim Library Edition. Komiks opublikowano w wersji z twardą okładką. Umieszczone na niej napisy, jak również logo oryginalnego wydawcy – Dark Horse Comics – pokryto specjalną błyszczącą farbą koloru złotego. Zawartość albumu, oprócz głównych historii, stanowią trzy wprowadzenia autorstwa Scotta Allie’go, Roberta Blocha i Alana Moore’a, posłowie napisane przez Mike’a Mignolę, liczący trzydzieści trzy strony szkicownik i dwa krótkie komiksy: Mike Mignola przedstawia: Hellboy oraz Mike Mignola przedstawia: Hellboy. Najlepszy na świecie badacz zjawisk paranormalnych. Całość wydrukowano na grubym kredowym papierze.

Jeśli nie znacie przygód Piekielnego Chłopca, które na stałe przeszły do klasyki komiksu, koniecznie sięgnijcie po reedycję Egmontu. Pomimo łączenia bardzo pospolitych elementów i wątków fabularnych, przywodzących na myśl pulpowe powieści, Nasienie zniszczenia/Obudzić diabła czyta się z ekscytacją i wypiekami na twarzy. Historia Hellboya wciąga i nie pozwala oderwać się od lektury. W tym właśnie tkwi geniusz Mignoli, który z mieszaniny ogranych motywów stworzył dzieło niezwykle przemyślane, oryginalne i zachwycające klimatem nawet ponad dwadzieścia lat od daty premiery amerykańskiego oryginału.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Diabeł, Rasputin i naziści, „Creatio Fantastica”, nr 2 (57).

 

Reklamy