PATRONAT CF Barbara Szymczak-Maciejczyk – Spotkanie przy herbatce

ANDREWS_MagiaKrwawi-wyd2-OKLADKA-768x1260Recenzja książki: Ilona Andrews, Magia krwawi [Magic Bleeds], przekł. Dominika Schimscheiner, Lublin – Warszawa: Fabryka Słów 2018, ISBN: 978-83-7964-309-7, ss. 436.

Nie będę ukrywać, iż Kate Daniels jest moją ulubioną bohaterką książek z kategorii urban fantasy. Jej bezpośredniość, zadziorny charakter i specyficzne poczucie obowiązku sprawiają, że jest ona postacią z krwi i kości, potrafiącą nie tylko wymachiwać mieczem, ale także rzucić zgrabną ripostę. Między innymi z tego względu każda kolejna powieść z Serii o Kate Daniels stanowi dla mnie istną ucztę czytelniczą.

W czwartym już tomie, zatytułowanym (jakże adekwatnie!) Magia krwawi, Kate wciąż działa  ramienia Zakonu, przeżywa miłosne rozterki i, co najważniejsze, poszukuje osoby odpowiedzialnej za zabójstwa zmiennokształtnych, szerzenie zarazy oraz klęski nawiedzające miasto. Jednocześnie jej burzliwa relacja z Curranem wreszcie rusza do przodu, a spragniona seksualnych doznań bohaterka nareszcie zostaje zaspokojona, dzięki czemu czytelnik nie musi co chwila czytać o jej apetycie na miłosne igraszki z Władcą Bestii. Jednak najciekawsze jest to, że do akcji wkracza krewna Kate – jej destruktywna ciotka, Erra. Nie wiem, co jest bardziej interesujące: ich rodzinne dialogi przy herbatce czy walki na (niemal) śmierć i życie.

Duet pisarzy kryjący się pod pseudonimem Ilona Andrews nie na długo odszedł od klimatów gore. W czwartym tomie serii przeczytamy wiele obrzydliwych opisów związanych z nawiedzającą Atlantę zarazą, po których niełatwo będzie spokojnie zasnąć. Z drugiej strony, pojawiają się również fragmenty przedstawiające sceny erotyczne, jakie przypadły w udziale Kate i jej ukochanemu (podczas pierwszej z nich płakałam… ze śmiechu!). Jednak jeszcze ciekawsze jest wykorzystanie kolejnej mitologii – tym razem są to starożytne wierzenia z Mezopotamii. Zgodnie z nimi Erra jest bogiem podziemi i od niego pochodzą wszystkie epidemie. Pisarze odeszli jednak nieco od pierwowzoru, zmieniając płeć pradawnego boga, więc w konsekwencji jest on kobietą – i to zdecydowanie wpływa na korzyść fabuły książki.

Ogromnym atutem jest także duża ilość informacji o pochodzeniu Kate oraz jej życiowym celu. Wiemy już, skąd u Daniels jej niezwykłe moce, dlaczego całe życie unikała relacji z innymi ludźmi i do czego tak naprawdę jest zdolna (a z czego chyba do tej pory sama sobie nie zdawała sprawy). Także opis walki pomiędzy protagonistką serii a jej przeciwnikami nigdy chyba nie był tak zażarty, krwawy i brutalny.

Podsumowując, czytelnicy spodziewający się powtórki z tomu Magia uderza – udanego, ale w dużej mierze poświęconego sercowym rozterkom Kate – będą mile zaskoczeni, ponieważ pisarze wyraźnie zatęsknili do bezwzględnej jatki upstrzonej błyskotliwymi dialogami, dodając do tego kilka scen erotycznych.

Kto jeszcze nie zna nieobliczalnej Kate Daniels, zdecydowanie powinien szybko nawiązać z nią znajomość! Póki jeszcze żyje… a to może się szybko zmienić.

Barbara Szymczak-Maciejczyk

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Spotkanie przy herbatce, „Creatio Fantastica”, nr 1 (58).

Reklamy