Marcin Chudoba – Zamieszanie w EDENIE

Recenzja gry: Digimon Story: Cyber Sleuth [デジモンストーリー サイバースルゥース], Media. Vision, Bandai Namco Entertainment: 2016 (PS4, wersja europejska).

Niedaleka przyszłość. Olbrzymią popularnością cieszy się EDEN – serwis internetowy nowej generacji, umożliwiający ludziom fizyczne dostanie się do sieci (w miejsce klasycznego wyświetlania informacji na ekranie komputera). Użytkownicy, którzy odwiedzają wspomnianą cyberprzestrzeń mogą korzystać z różnorodnych usług, takich jak sklepy, transakcje biznesowe a nawet obsługa administracyjna. EDEN jest również używany przez hakerów, wykorzystujących go do swoich własnych, nie zawsze zgodnych z prawem, celów. Popularnością cieszy się wśród nich soft zwany „Digimon Capture”, pozwalający na korzystanie z Digimonów – specjalnych programów o nieograniczonych możliwościach.

Podczas rozmowy na czacie główny bohater – Takumi Aiba[1] – oraz osoby z nim przebywające otrzymują zaproszenie do zalogowania się w EDENIE celem otrzymania specjalnego prezentu. Choć większość dyskutantów uznaje propozycję za podejrzaną, Takumi oraz użytkownicy kryjący się za nickami Akkino i Blue Box postanawiają wykorzystać okazję. Następnego dnia spotykają się w Kowloonie – obszarze EDENU okupowanym przez hakerów, a w ich kontach internetowych zainstalowane zostaje oprogramowanie „Digimon Capture”. Niestety, Takumi wraz z Nokią Shiramine i Aratą Sanadą (osobami korzystającymi z pseudonimów Akkino i Blue Box) zostają uwięzieni we wnętrzu sieci. W trakcie poszukiwania wyjścia bohaterowie natrafiają na tajemniczego potwora pragnącego ich pożreć. Chociaż Aracie udaje się doprowadzić do logoutu całej trójki, Takumi zostaje dotknięty przez stwora, co sprawia, że po powrocie do świata realnego jego ciało staje się na wpół cyfrowe. Z pomocą przychodzi mu detektyw Kyoko Kuremi, specjalizująca się w przestępstwach związanych z siecią. Jednak jest do dopiero początek historii, w której stawką są losy ludzkości i innych form życia.

Digimon Story: Cyber Sleuth to szósta gra z serii Digimon Story[2]. Jej japońska premiera na platformie PlayStation Vita odbyła się w marcu 2015 roku. Jedenaście miesięcy później produkcja trafiła do Ameryki i Europy w dwóch wersjach – na Vitę oraz PlayStation 4. Digimon Story: Cyber Sleuth wykorzystuje mechanikę znaną z poprzednich odsłon. Gracz kierujący losami Takumiego/Ami przemierza kolejne wirtualne lokacje, walcząc z atakującymi go Digimonami. Nie bierze on bezpośredniego udziału w pojedynkach, lecz wykorzystuje drużynę składającą się z maksymalnie trzech głównych cyfrowych potworów oraz ośmiu przebywających w rezerwie. Nowych partnerów zdobywa się przez zeskanowanie w trakcie walki minimum 100% ich danych. Ponieważ Digimon Story: Cyber Sleuth jest typowym jRPG, nie mogło w nim zabraknąć zdobywania kolejnych poziomów doświadczenia naszych towarzyszy i odblokowywania ewolucji. Niestety, gracz może cieszyć się swobodą rozgrywki dopiero po około trzydziestu minutach wprowadzenia (nie ma możliwości przewijania cutscenek). Ponadto, niektóre formy Digimonów dostępne są dopiero po ukończeniu głównej fabuły gry lub specjalnych misji, co czyni je zupełnie bezużytecznymi (trofea związane z posiadanymi stworkami można uzyskać bez konieczności zdobywania trudnodostępnych przemian). Ponownie wykorzystano również system farm, na których można hodować i trenować Digimony. Należy oczywiście odpowiednio je rozbudowywać. Dialogi przypominają te rodem z visual novel – gracz ma możliwość wyboru słów, którymi przemawia kierowany przez niego protagonista.

Warstwa fabularna skupia w sobie elementy charakterystyczne dla innych publikacji z digimonowego multiwersum, jak również produkcji z kręgu japońskiej popkultury. Po nawiązaniu współpracy z Kyoko, Takumi/Ami działa jako prywatny detektyw i rozwiązuje sprawy zlecane mu przez różnych klientów. Mogą być one proste lub bardziej skomplikowane, część z nich, ze względu na swą specyfikę, nawiązuje do produkcji z nurtu occult detective. Ponadto, gra wykorzystuje wątki tajemniczej choroby zwanej EDEN Syndrome, w wyniku której osoby użytkujące wirtualną przestrzeń zapadają w śpiączkę, a ich funkcje muszą być podtrzymywane nieustannie przez odpowiedni sprzęt. Nie zabrakło też walk z przedstawicielami złowrogiej korporacji oraz, co charakterystyczne dla produkcji z Digimonami, przesłań mówiących, że inny nie znaczy zły lub gorszy oraz że istota składająca się jedynie z komputerowych danych czuje tak samo jak każda inna. O obowiązkowym konflikcie pomiędzy dwoma różnymi światami nie ma potrzeby się rozpisywać.

Twórcy postarali się również o poszerzenie digimonowego multiwersum. W Digimon Story: Cyber Sleuth pojawia się Mirei Mikagura – postać z gier Digimon World Re:Digitize, Digimon World Re:Digitize: Decode oraz mangi Digimon World Re:Digitize: Encode posiadająca zdolność podróży między światami równoległymi. Za jej sprawą gracz ma styczność z protagonistkami ze starszych produkcji, co wpływa na główną fabułę omawianego tytułu.

Digimon Story: Cyber Sleuth nie można nazwać grą oryginalną i spektakularną, niemniej pomimo jej wad (zwłaszcza długiego wprowadzenia) nie żałuję ponad dziewięćdziesięciu godzin spędzonych na rozwiązywaniu fabularnych zawiłości oraz zdobywaniu osiągnięć niezbędnych do odblokowania platynowego trofeum. Osoby darzące estymą Digimony oraz jRPG oparte na trenowaniu fikcyjnych istot z pewnością będą zadowolone z rozgrywki.

[1] Płeć protagonisty uwarunkowana jest wyborem gracza, który może wcielić się również w postać Ami Aiby.

[2]Seria została zapoczątkowana w 2006 roku przez Digimon Story na platformę Nintendo DS. W USA wspomniana gra została wydana jako Digimon World DS. Kolejne dwie – Digimon Story: Sunlight i Digimon Story: Moonlight trafiły na rynek amerykański, a ich tytuły zmieniono na Digimon World: Dawn i Digimon World: Dusk. Pozostałe produkcje wchodzące w skład serii: Digimon Story: Lost Evolution oraz Digimon Story: Super Xros Wars (w wersjach Red i Blue) nigdy nie opuściły granic Japonii.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Zamieszanie w EDENIE, „Creatio Fantastica”, nr 1 (58).

Źródło ilustracji: materiały własne.

Reklamy