Barbara Szymczak-Maciejczyk – Kochaj i walcz

Recenzja książki: Patricia Briggs, Zamęt nocy [Night broken], przekł. K. Wiszniewska-Mazgiel, Lublin – Warszawa: Fabryka Słów 2018, ISBN: 978-83-7964-271-7, ss. 418.Zamęt nocy Briggs

Każdy wielbiciel urban fantasy z pewnością dobrze zna niepokorną Mercedes Thompson. W jej świecie magiczne istoty i zwykli śmiertelnicy starają się koegzystować – co zwykle nie jest proste. Owe problemy nie zawsze wynikają z działalności organizacji pro-ludzkich czy nawet kłopotów związanych z Pradawnymi. Tym razem zmiennokształtna musi poradzić sobie jeszcze z jedną trudną do rozwiązania kwestią: zazdrością o drugą kobietę.

Mercedes powoli układa sobie życie ze swoim mężem – Adamem, Alfą stada Dorzecza Kolumbii. Nie jest to proste, bowiem część wilkołaków wciąż nie akceptuje kojota w roli towarzyszki swego przywódcy. Mercy jednak stara się jak może i wychodzi jej to całkiem nieźle, aż do czasu, gdy telefon byłej żony Adama nie wywraca wszystkiego do góry nogami. Nie dość, że Christy (perfekcyjna pani domu!) podkłada rywalce kłody pod nogi, to jeszcze okazuje się, że niebezpieczeństwem, przed którym ucieka, nie jest zwykły człowiek, lecz starożytne bóstwo mordujące wszystkich na swojej drodze. Zmiennokształtna pani mechanik musi jednocześnie poradzić sobie z nieznośnie doskonałą Christy, wilkołakami, policją, Juanem Floresem i jego psami z piekła rodem oraz własnymi kompleksami.

Briggs przyzwyczaiła już czytelników do niecodziennych sytuacji, w których uczestniczy Mercedes – od walki w warsztacie, poprzez próbę wpłynięcia na więź łączącą Thompson i Adama, aż po rozmowy z duchami czy innymi nadnaturalnymi istotami. Jednak tym razem obok fascynującej walki z prastarym bóstwem Mercy musi poradzić sobie z całkiem odmiennym wrogiem: drugą kobietą. Ta odmiana jest tyleż interesująca, co zabawna (a jednocześnie jakże prawdziwa!). Pisarka doskonale uchwyciła ducha rywalizacji pomiędzy dwiema pretendentkami do bycia partnerką jednego mężczyzny. Na szczęście jednak – mimo iż jest to jeden z głównych wątków Zamętu nocy – nie zdominował on narracji i przygody Mercedes wynikające z licznych kontaktów z istotami nadprzyrodzonymi przeważają nad rozterkami sercowymi. Ofiary śmiertelne (zarówno ludzkie, jak i zwierzęce) są bardzo liczne, opisy walk – przemyślane i ciekawe, a smaczku dodaje jeszcze odnalezienie przez Thompson rodziny, o której dotąd nie miała pojęcia.

Amerykańska pisarka (podobnie jak duet o pseudonimie Ilona Andrews) chętnie wykorzystuje mitologie, by wprowadzić do swoich książek nowe postacie i zbudować napięcie. Nikogo już nie dziwi pojawienie się wampirów (skoro już o nich mowa, to jestem pewna, że w kolejnym tomie rozwinięty zostanie wątek relacji Mercedes i Stefana!), istot władających żywiołami, wróżek i Pradawnych. Tym razem Briggs połączyła wątek kanaryjskiego bóstwa z ruchami walczącymi o prawa zwierząt. I choć mogłoby się wydawać, że wykład na temat walk psów oraz problemów związanych z pomocą im nie pasuje do konfliktu pomiędzy Guayotą, Christy, Mercy i Adamem, jest dokładnie odwrotnie. Zdecydowanie najsłabszym punktem Zamętu nocy jest walka finałowa. Wydaje się, że Briggs po prostu nie miała na nią pomysłu, gdyż tym razem większość konfrontacji zostaje pominięta na rzecz rozmów z Kojotem. W porównaniu do poprzednich starć, to wypada niestety najgorzej.

Przyjemnym zaskoczeniem był jednak powrót do wyższego poziomu, jako że niektóre tomy z serii o Mercedes Thompson wydają się dość nudne. Zamęt nocy jest jedną z najlepszych części wydanych na polskim rynku i zdecydowanie polecam ją osobom lubiącym czytać książki cechujące się wartką akcją, opisujące problemy sercowe (razy kilka!), obsesyjnych psychopatów i ponadnaturalne istoty.

Barbara Szymczak-Maciejczyk

 

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Kochaj i walcz, „Creatio Fantastica” 2018, nr 1 (58).

Reklamy