Anna N. Wilk – Baśniowy zawrót głowy

wrota1_okladkaRecenzja książki: Milena Wójtowicz, Wrota. Tom 1, Warszawa: Jaguar 2018, ISBN: 978-83-76866-95-6, ss. 440.

Wyłącznie osobniki odizolowane od reszty społeczeństwa, spędzające swój żywot pod jakimś wielkim głazem bez dostępu do wi-fi, mogą nigdy nie zapoznać się z choćby jedną baśnią ludową, literacką lub animowaną. Nie tylko stanowią one źródło rozrywki i stymulator dziecięcej wyobraźni, ale również znacząco wpływają na rozwój współczesnej kultury popularnej. Często taki niepełnoletni miłośnik baśni w wieku dorosłym przeistacza się przecież w wielbiciela fantasy czy utworów z zakresu horroru lub science fiction, odwołujących się do baśniowych wyróżników stylistyczno-konstrukcyjnych, takich jak odwieczne zwycięstwo Dobra nad Złem bądź oczywisty podział postaci na pozytywne i negatywne. Baśniową wizję rzeczywistości pisarze i scenarzyści albo w pełni odwzorowują w ramach wierności tradycji, albo wykorzystują w formie zmodyfikowanej, aby podjąć grę z konwencją. Milena Wójtowicz w pierwszym tomie cyklu Wrota zdecydowała się właśnie na podobną zabawę, prezentując czytelnikom przygody bohaterów nie zgadzających się na odgrywanie ról, jakie próbuje narzucić im los.

Dawno, dawno temu żyła sobie królewna o apetycznym imieniu Salianka1, która odziedziczyła po przodkach dość nietypową przypadłość – przejście do piekieł wewnątrz głowy, znane jako Wrota. Powszechnie wiadomo, że już od dwudziestu trzech pokoleń wszyscy władcy złej i mrocznej Twierdzy – krainy, której główne źródło dochodów stanowiło okradanie mieszkańców innych królestw – byli nosicielami tego magicznego artefaktu. Nie tylko przyciągali demony niczym metafizyczny magnes, lecz również popadali w szaleństwo i ginęli wskutek diabelskiego opętania. Żeby zmartwień było więcej, dziewczyna odgrywała we własnym królestwie rolę bardziej figurantki i marionetki w rękach królewskiej Rady niż prawdziwej władczyni. A sama Salianka pragnęła jedynie zyskać trochę świętego spokoju i żyć bez strachu, że Wrota się otworzą, a do jej ciała przedostaną się demony. Czasami marzyła także o przystojnym rycerzu, który okaże jej względy i zabierze ją do jakiejś pięknej i magicznej krainy. Niestety zamiast atrakcyjnego wojaka na życiowej drodze Salianki pojawił się bufonowaty książę Gawarek z Dolin. Młodzian wyruszył na teren wroga, by udowodnić rodzicom, że zasługuje z ich strony na więcej niż tylko ciągłe oskarżenia o lenistwo i dziecinność. Tutaj cała opowieść mogłaby się zakończyć wezwaniem straży i wyeliminowaniem intruza, gdyby nagle nie okazało się, że Wrota są nie tyle zjawiskiem magicznym, co bytem antropomorficznym; o zgrozo, gotowym na wszystko, byle zmusić swą nosicielkę do wydostania się z nudnego zamczyska i przeżywania niesamowitych przygód. Tak oto rozpoczyna się historia wspólnych perypetii Salianki i Wrót, w trakcie których czytelnik ma szansę poznać również takich interesujących bohaterów, jak Ulka – szlachetnego i mocarnego obrońcę Dolin o demonicznym pochodzeniu, frywolną i niepierwszej młodości Czarodziejkę, tęskniącą za względami młodych mężczyzn, pastucha Jontka, wykorzystującego bycie przemienionym w żabę do podrywania naiwnych dziewczyn, a także wiele innych, równie ciekawych postaci.

Milena Wójtowicz w wywiadzie dla portalu internetowego Bestiariusz.pl wspomina na temat źródeł inspiracji dla swojej twórczości, że: „Moje pisanie wzięło się z niezgody. Coś mi w tradycyjnych bajkach nie pasowało i chciałam je opowiedzieć po swojemu”2. W powieści Wrota autorka jednak nie odwołuje się do warstwy fabularnej konkretnych utworów ludowych czy literackich, lecz czerpie natchnienie ze znanych powszechnie motywów o konotacjach baśniowych, takich jak idea złej czarownicy i nieskazitelnych moralnie rycerzy, wykonywanie zleceń dla dobrej czarodziejki w celu uzyskania magicznych mocy czy bohaterskiego powrotu króla po wielu latach nieobecności, gdy jego krainę przejmują demoniczni najeźdźcy. Mocną stroną pierwszego tomu Wrót jest autorska interpretacja powyższych elementów fabularnych przez pryzmat psychiki ludzkiej i pragnień jednostki. Co ma bowiem zrobić główna bohaterka, Salianka, uważana powszechnie za przerażającą czarownicę i niegodziwą władczynię Twierdzy, gdy wszystkie jej decyzje, nawet te podyktowane przez szlachetne pobudki, są pokrętnie objaśniane przez jej przeciwników jako dowód nienawiści do mieszkańców Dolin, Rozstajów i Ujścia? Pogodzić się z narzuconą rolą, żyć zgodnie z oczekiwaniami osób, które nią pogardzają, czy może zdecydować się na próbę buntu, zademonstrowanie światu, że nic, co ludzkie, nie jest jej obce? Nie tylko księżniczka Twierdzy posiada podobne rozterki, lecz nawet postacie uznawane za dobre i praworządne, takie jak książę Gawarek, tajemniczy bohater Ulk czy Czarodziejka czują dysonans względem własnych marzeń a niepokojącą codziennością. W powieści Wrota wspomniana tematyka jest umiejętnie zaprezentowana. Ambiwalentność świata przedstawionego, brak jednoznacznego podziału bohaterów na pozytywnych bądź negatywnych pozwala czytelnikowi na nowo przemyśleć konwencję baśniową i odnaleźć w niej drugie dno. Szczególnie zajmujące są fragmenty, w których autorka odwołuje się do procesu tworzenia stereotypów i schematów myślowych; przykładowo, Salianka próbuje kontrolować proces powstawania pieśni i opowieści ludowych na swój temat poprzez samodzielne rozgłaszanie plotek o własnej działalności oraz dyktowanie bardom, co mogą wprowadzać do utworów.

Motywy baśniowe w powieści Wrota zostają wykorzystane nie tylko do stworzenia nowej jakości fabularnej, lecz również do wywołania efektu komicznego. Charakterystyczny dla stylu pisarskiego Wójtowicz jest bowiem spory ładunek ironicznego poczucia humoru i absurdu, co część krytyków porównuje do zabiegów pisarskich Terry’ego Pratchetta i Douglasa Adamsa. Przy modyfikacji elementów baśniowego świata przedstawionego w powieści Wrota autorka tworzy komizm sytuacyjny i charakterologiczny poprzez hiperbolizację cech charakterystycznych dla poszczególnych postaci-wzorców (np. księżniczka z Ujścia, która trochę zbyt poważnie podeszła do kwestii odgrywania roli damy w opałach) lub obdarzanie ich cechami niezgodnymi z baśniową konwencją. W przypadku tej drugiej kategorii niektóre pomysły autorki są łatwe do przewidzenia (jak choćby wizja pyszałkowatego i narcystycznego księcia Gawarka czy organizacja egzorcystów, która w imię swych idei jest gotowa skazywać na śmierć nawet niewinnych), a inne potrafią przyjemnie zaskoczyć swą nietuzinkowością (dobrym przykładem są demoniczni sojusznicy Salianki – mózgojad Schutzel i wilkołaczy Vivren). Autorce udaje się doskonale wyważyć sceny komediowe i poważne, unikając przy tym wrażenia kiczowatości czy sztuczności.

Należy również zauważyć, że Wójtowicz nie ogranicza się jedynie do czerpania inspiracji z motywiki baśniowej, lecz korzysta z wątków typowych dla powieści i opowiadań fantasy, a nawet seriali animowanych. W książce Wrota kluczowe role odgrywają bowiem dwie postacie, których imion nie mogę podać ze względu na chęć uniknięcia spoilerów, wywołujące skojarzenia z serialem animowanym He-man i Władcy Wszechświata. Autorka nie parodiuje bohaterów podanego utworu dla dzieci, lecz interesująco rozwija motywy o kultowym znaczeniu dla fanów, prezentując w pełni ich potencjał interpretacyjny.

Jedyną kwestię sporną przy ocenie wad i zalet powieści stanowi rozwiązanie kwestii elementów dynamicznych oraz wprowadzania scen natury ekspozycyjnej; czytelnik dowiaduje się wyłącznie tyle, ile bohaterowie samodzielnie odkryją lub usłyszą w rozmowie z innymi postaciami. Wprawdzie podobny zabieg pozwala uniknąć sytuacji, w której odbiorca jest dosłownie zalewany morzem informacji o świecie przedstawionym, ale jednocześnie wpływa to negatywnie na opisy konfliktów. Ponieważ Salianka nie bierze aktywnego udziału w większości potyczek, inne postacie przekazują jej zaledwie wieści o ewentualnych zwycięstwach bądź przegranych. Osoby lubiące mocno rozbudowaną akcję oraz tematykę wojenną mogą więc poczuć się rozczarowane.

Pierwszy tom Wrót to opowieść pełna interesujących splotów wydarzeń, nawiązań do motywiki baśniowej i typowej dla fantasy oraz ironicznego i absurdalnego humoru z lekką nutką dramatyzmu i emocjonalnego rozwoju postaci. Dawno się tak dobrze nie bawiłam w trakcie lektury. Z pewnością będę niecierpliwie oczekiwać drugiego i trzeciego tomu.

Anna N. Wilk

Anna N. Wilk, Baśniowy zawrót głowy, „Creatio Fantastica” 2018, nr 1 (58).

1 Salianka (солянка) – mocno przyprawiana tradycyjna zupa rosyjska, którą można robić na bulionie mięsnym, rybnym lub grzybowym. Niektórzy porównują ją do czegoś między rosołem a kapuśniakiem.

2 K. Żółkiewicz, Wywiad z Mileną Wójtowicz, http://literatura.bestiariusz.pl/artykuly/3922/wywiad-z-milena-wojtowicz, 14.07.2018.

Reklamy