Adrian Topa – Przez przeciwności do gwiazd

Okładka - ProximaRecenzja książki: Stephen Baxter, Proxima [Proxima], przekł. Dariusz Kopociński, Poznań: Zysk i S-ka 2018, ISBN: 978-83-8116-453-5, ss. 560.

Ludzkość od zawsze marzyła o ekspansji – początkowo w niewielkiej skali, ale wraz z rozwojem cywilizacji patrzyliśmy coraz dalej. Wreszcie nadszedł czas na sięgnięcie gwiazd – a przynajmniej do najbliższej nam Proximy Centauri. To właśnie tam, wbrew swojej woli, zostaje wysłany Yuri Eden, Ziemianin wyrwany najpierw ze swojej epoki (poprzez wymuszoną hibernację), a teraz ze swojego rodzimego układu gwiezdnego. Nie bez trudu rozpoczyna się w ten sposób nowy etap w historii ludzkości, o którym opowiada powieść Stephena Baxtera.

Proxima to powieść niezwykła, która rozpoczyna się bardzo kameralnie, a kończy monumentalnymi scenami, zmieniającymi – całkiem dosłownie – oblicze Układu Słonecznego. Historia podróży do gwiazd, prób kolonizacji odległych światów i spotkania obcych form życia przeplatana jest dociekaniami na temat nowoodkrytego źródła energii (które umożliwiło kosmiczną ekspansję), potencjalnego wpływu obcych cywilizacji na rozwój ludzkości, a także, choć w mniejszym stopniu, roli SI w świecie przyszłości i możliwości istnienia równoległych wymiarów. Ogrom wątków jest jednak zgrabnie połączony poprzez narrację z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów. Obcą i odległą Proximę C widzimy oczami Yuriego Edena – przymusowego, tam samo jak wszyscy jego towarzysze, kolonisty. Autor zastosował tutaj bardzo sprawny zabieg, który jest zarówno doskonałym narzędziem narracyjnym, jak i fabularnym – Yuri nie pochodzi z tej epoki, a z poprzedniej, nazywanej epoką bohaterów. To okres szalonych prób podboju kosmosu, od którego obecna cywilizacja się odżegnuje (co przywołuje skojarzenia z Powrotem z gwiazd Stanisława Lema), a który był odmienny od obecnego zarówno mentalnie, jak i technologicznie. Dzięki temu całkowicie naturalnie są przedstawiane czytelnikowi rozmaite naukowe osiągnięcia. Z kolei badaniem tajemniczych Ziaren – potężnego i zagadkowego źródła energii – zajmuje się Stef Kalinski, córka badacza z epoki bohaterów, którego wizja podboju kosmosu przegrała właśnie z technologią ziarnową. To dzięki niej mamy wgląd w to, co dzieje się w macierzystym układzie ludzkości, zarówno pod względem rozwoju techniki, jak i politycznego napięcia na Ziemi i jej koloniach.

Powieść Baxtera bardzo płynnie przechodzi od kameralnej historii o początkach galaktycznej ekspansji ludzkości do wielkiej fabuły, która przekracza granice czasu, a nawet naszego wymiaru. Choć jest to dzieło fabularnie ogromne, którego akcja rozciąga się na kila dekad, to trudno poczuć się nim przytłoczonym. Mimo że autor nie prowadzi czytelnika za rękę, to nie stawia też barier ani na płaszczyźnie językowej, ani też poprzez nadmierne zagmatwanie fabuły. Ta, choć złożona, daje się stosunkowo łatwo pojąć i potrafi porwać czytelnika swoim rozmachem.

Nie oznacza to, że jest to powieść bez wad. Niezbyt dynamiczny początek wydaje się sztucznie przeciągnięty. Czytelnik musi się przez niego przebić, by dotrzeć do ciekawszej i lepiej skonstruowanej części powieści. Inne fragmenty zdają się z kolei nadmiernie pędzić bez żadnej przyczyny, nie dając miejsca na oddech. Świat przedstawiony na pierwszy rzut oka wydaje się być spójny, ale bliższe spojrzenie na zarysowaną sytuację polityczną może zawieść niektórych czytelników. Choć bohaterowie opowiadają o rzekomej niezwykłej złożoności dyplomacji, to mimo wszystko trudno w nią uwierzyć, gdy realnie istnieją dwie liczące się siły – ONZ i Chiny, a ich relacje są od początku bardzo czytelne.

Czy Proxima to powieść warta uwagi? Zdecydowanie tak. Jest to dobrze napisane hard science fiction, które nie unika opisów technologii, ale nimi nie epatuje. Nie boi się zadawać czytelnikowi pytań, zmuszając go do przemyślenia wielu tematów. W pewnych kwestiach wydaje się podobna do Powrotu z gwiazd czy Solaris Stanisława Lema, choć te same motywy porusza z zupełnie innej strony. Każdemu poszukującemu solidnej, intelektualnie satysfakcjonującej fantastyki naukowej mogę polecić powieść Baxtera z czystym sumieniem – będzie to naprawdę przyjemna lektura.

Adrian Topa

Adrian Topa, Przez przeciwności do gwiazd, „Creatio Fantastica” 2018, nr 2 (59).

Reklamy