Barbara Szymczak-Maciejczyk – Królowa jest tylko jedna

Narodziny królowejRecenzja książki: Rebecca Ross, Narodziny królowej [The Queen’s Rising], przekł. Ryszard Oślizło, Białystok: Wydawnictwo Kobiece 2018, ISBN: 978-83-66134-05-8, ss. 447.

Po wiekach patriarchatu, niemal niepodzielnej męskiej władzy i – do pewnego stopnia – zawłaszczania literatury przez pisarzy, współczesne autorki (zgodnie z ogólnoświatowym nurtem) coraz częściej tworzą światy, w których przywództwo obejmują kobiety. Tak było m.in. w przypadku Serca z cierni Bree Barton, w pewnym stopniu także trylogii Danielle L. Jensen rozpoczynającej się od Porwanej pieśniarki czy wielu innych powieści – szczególnie z kategorii young adult i romansu paranormalnego. Nie inaczej jest z Narodzinami królowej, których autorką jest Rebecca Ross.

Brienna jest nieślubnym dzieckiem szlachcianki z Królestwa Valenii i szlachcica z dzikiej i nieprzystępnej Maevany. Po śmierci jej matki, dziadek dziewczyny pragnie ukryć ją przed potężnym ojcem i wysyła do Magnalii – cudownego przybytku nauki, w którym dobrze urodzone dziewczęta mogą zdobyć tytuł mistrza w jednej z pięciu pasji: sztuki, muzyki, sztuk dramatycznych, błyskotliwości i wiedzy. Brienna jako jedyna adeptka szkoli się we wszystkich tych pasjach, a ostatecznie decyduje się zostać pasjanką wiedzy. Po egzaminie okazuje się, iż jej tajemniczy i skryty nauczyciel Carter darzy dziewczynę silniejszym uczuciem, niż powinien. Jednocześnie Bri zaczyna doświadczać dziwnych wizji, które prowadzą ją do domu maevańskiego szlachcica-zdrajcy, planującego przywrócenie na ojczysty tron prawowitego władcy, czyli potomkini obdarzonej magią królowej Kavanagh.

Narodziny królowej od pierwszych stron urzekają czytelnika doskonałym stylem, przystępnym, erudycyjnym i transparentnym, pozwalającym na całkowite zanurzenie się w fabule powieści. Niebanalne postaci (zwłaszcza zaś główna bohaterka, co nie jest wcale łatwe do osiągnięcia), zwroty akcji i nienachalny wątek romansowy, a przede wszystkim – realistyczny świat przedstawiony, w którym zderzają się kultury oświeceniowej Francji (Valenia) i Szkocji (Maevana), sprawiają, że czytelnik wciąż chce więcej.

Na uwagę zasługuje także wydanie książki. Narodziny królowej ukazały się nakładem białostockiego Wydawnictwa Kobiecego, które już od pewnego czasu wypuszcza na polski rynek serię powieści z kategorii young. Okładka książki Ross od pierwszej chwili zachęca do lektury – jest ona utrzymana w estetyce pasującej do prezentowanej fabuły, zmatowiona, co sprawia, iż jest wyjątkowo przyjemna w dotyku, zwłaszcza w połączeniu z kontrastowo szorstkim, brokatowym tytułem powieści. W środku znajdziemy stylizowaną mapę świata przedstawionego oraz spis postaci razem z drzewami genealogicznymi głównych bohaterów, co znacznie ułatwia odbiór, gdyż niektóre postaci mają zawiłe korzenie.

Narodziny królowej to doskonała lektura nie tylko dla wielbicieli romansów, ale także dla czytelników lubujących się w politycznych intrygach, zagwozdkach historycznych i – przede wszystkim – ceniących sobie opisy siostrzanych relacji najlepszych przyjaciółek, które zawsze mogą na siebie liczyć. Z czystym sercem mogę napisać, iż dawno nie czytałam lepszej książki kierowanej do młodych dorosłych.

Barbara Szymczak-Maciejczyk 

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Królowa jest tylko jedna, „Creatio Fantastica” 2018, nr 2 (59).

 

Reklamy