Marcin Chudoba – Iść po linii najmniejszego oporu

Recenzja komiksu: Dan Slott, Christos Gage, Humberto Ramos, Sean Ryan, Brandon Peterson, Cale Atkinson, Jai Nitz, Ron Salas, Amazing Spider-Man: Nocna Zmiana [The Amazing Spider-Man: Graveyard Shift], przekł. Piotr W. Cholewa, Warszawa: Egmont Polska 2018, ISBN: 978-83-281-2677-0, ss. 108.

Sprowadzenie regularnej serii komiksowej na właściwe tory tuż po zakończeniu emocjonującego eventu, w skład którego wchodziła, może być dużym wyzwaniem dla scenarzysty. Czy Dan Slott wyszedł obronną ręką z niekorzystnej sytuacji, sprawiając, że czwarty, a zarazem ostatni tom przygód Petera Parkera to pozycja godna uwagi?

Spider-Man jak zwykle jest bardzo zapracowany. Chronienie Nowego Jorku przed zamaskowanymi superłzoczyńcami angażuje go bardziej, niż życie zawodowe i osobiste. Niestety, nie jest to najlepsze podejście do sprawy, zwłaszcza że Parker Industries ma wziąć udział w przetargu na projekt zaawansowanego technologicznie więzienia dla przestępców posługujących się supermocami, w którym największy nacisk będzie kładło się na leczenie i resocjalizację. Jednym z głównych konkurentów Parkera jest przedsiębiorstwo Alchemax, zarządzane przez jego koleżankę z czasów liceum – Liz Allan. Dziewczynie nie można odmówić uczciwości, jednak tego samego nie da się powiedzieć o jej kolegach, którzy postanawiają wynająć łotra o pseudonimie Ghost, aby ten doszczętnie zniszczył Parker Industries.

Biorąc do ręki Nocną Zmianę nie spodziewałem się niczego rewelacyjnego po jej zawartości. Spiderversum rozgrywające się na łamach dwóch poprzednich tomów było na tyle emocjonujące, że Dan Slott musiałby zrezygnować z pójścia po linii najmniejszego oporu, aby stworzyć oryginalną fabułę zamykającą serię w trzech zeszytach, która jednocześnie porwałaby serca i umysły czytelników.

Niestety, recenzowany komiks, powielając wszystkie znane schematy fabularne, w żaden sposób mnie nie zaangażował. Nawet problemy Petera w relacjach z jego współpracownikami nie budzą żadnych emocji. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, iż scenarzysta nie musiał specjalnie przejmować się tym, co napisze, wszak pod koniec wydawania serii w USA Marvel wielkimi krokami szykował się do premiery najważniejszego eventu 2015 roku – Tajnych Wojen, w którym całe multiwersum miało ulec zagładzie.

Ciekawy wątek Czarnej Kotki, starającej się doprowadzić do wielkich życiowych zmian, w którym Dan Slott chciał przekazać, że chorobliwe przywiązanie do przedmiotów i kurczowe trzymanie się przeszłości mogą stanowić poważny problem w postawieniu kroku naprzód niestety nie został należycie rozwinięty. W stosunku do głównej fabuły komiksu stanowi on jedynie nieistotny zapychacz.

Warstwie graficznej nie można niczego zarzucić. Humberto Ramos jak zwykle stanął na wysokości zadania, tworząc dynamiczne ilustracje i solidne projekty postaci utrzymane w mangowej stylistyce.

W recenzowanym komiksie, oprócz trzech ostatnich zeszytów regularnej serii The Amazing Spider-Man vol. 3, znalazł się również pierwszy i jedyny numer The Amazing Spider-Man Annual vol. 2, będący zbiorem krótkich historii. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje fabuła Nie mogę się powstrzymać ze scenariuszem Seana Ryana i rysunkami Brandona Petersona. Ukazuje ona Petera jako postać uzależnioną od niesienia pomocy innym do tego stopnia, że jest on w stanie poświęcić życie zawodowe, aby oddać znalezionego smartfona prawowitym właścicielom, którzy przyjechali do Nowego Jorku na zagraniczną wycieczkę. Pochwała należy się również za bardzo realistyczne i szczegółowe ilustracje. Uroczo prezentuje się lekka, komediowa A-May-Zing Spider-Ciotka stworzona przez Cale’a Atkinsona, w której tytułowa bohaterka w dość specyficzny sposób rozprawia się z kolejnymi wrogami Człowieka-Pająka.

Amazing Spider-Man: Nocna Zmiana idealnie wpisuje się w nurt nudnych i schematycznych opowieści o przygodach Petera Parkera. Pozostaje mieć nadzieję, że występ tytułowego bohatera w Tajnych Wojnach, a zwłaszcza w tie-inie Tajne Wojny: Amazing Spider-Man – Odnowić Śluby dostarczy większych wrażeń.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Iść po linii najmniejszego oporu, „Creatio Fantastica” 2018, nr 2 (59).

Reklamy