Groza w wydaniu Pilipiuka

zly_las_pilipiuk.jpgAndrzeja Pilipiuka nie musimy Wam przedstawiać. Twórca największego degenerata wśród superbohaterów, czyli Jakuba Wędrowycza, ma już na swoim koncie 38 książek, które zyskały ogromną popularność w Polsce, czego świetnym dowodem jest ponad półtora miliona sprzedanych egzemplarzy. Autor z wykształcenia jest archeologiem, a z zamiłowania pasjonatem zapomnianych odkryć i wynalazków XIX wieku, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako tropiciel ciekawostek z lamusa.

Wydawnictwo Fabryka Słów zapowiedziało kolejny zbiór opowiadań bezjakubowych: prozy pisanej w poważniejszym tonie i eksplorującej tematykę historyczną. Cztery historie łączy jedno – groza. Premiera Złego lasu zapowiedziana została na 13 marca. Tymczasem, niecierpliwie czekając aż książka trafi w Wasze ręce, zapoznajcie się z opisem opowieści, przygotowanym przez Fabrykę Słów:

Groza nawiedzonego dworu miesza się z grozą wojennej codzienności. I doprawdy trudno określić, która robi większe wrażenie.

Nieudana transakcja to dopiero początek kłopotów.

Tajemnicza wyprawa na Grenlandię.

Robert Storm oskarżony o kradzież przeklętego obrazu!

W tych historiach dzieją się rzeczy niemożliwe, a nastrój narastającego zagrożenia otacza czytelnika niczym zamykająca się pułapka. Dodajcie do tego masę historycznych smaczków i ciekawostek, a otrzymacie opowiadania w najlepszym, niepowtarzalnym stylu Andrzeja Pilipiuka. Nie zaczynajcie czytać tej książki wieczorem – zarwana noc gwarantowana.

Reklamy