Marcin Chudoba – Czarna rozpacz

Recenzja komiksu: Brian Michael Bendis, Mike Del Mundo, Andrea Sorrentino, Mahmud Asrar, All-New X-Men: Utopianie [All-New X-Men: The Utopians], przekł. Kamil Śmiałkowski, Warszawa: Egmont Polska 2018, ISBN: 978-83-281-2667-1, ss. 108.

Co może czekać na młodych X-Menów po powrocie z alternatywnej rzeczywistości? Kolejna wyprawa – tym razem w kosmos, podczas której All-New X-Men ponownie połączą siły ze Strażnikami Galaktyki, aby stawić czoła mocy potężnego artefaktu znanego jako Czarny Wir. Jednak zanim do tego dojdzie, Jean Grey z przeszłości odbędzie specjalny trening z samą Emmą Frost. Na naszych bohaterów czeka również zlecona przez S.H.I.E.L.D. podróż na wyspę zwaną Utopią. Celem misji jest zażegnanie konfliktu z mutantami, którzy się tam zadomowili.

Utopianie, ostatni tom serii All-New X-Men nie porywa czytelnika. Pierwszy rozdział, w którym Jean Grey zostaje zabrana przez Emmę Frost do Madripooru, a następnie pozbawiona psychicznych mocy, jest wciągającą historią. Relacje łączące obie mutantki ulegają zmianom na lepsze, a młodsza z nich uczy się, jak kontrolować swe telekinetyczne moce.

Niestety, dobre wrażenie mija wraz z lekturą kolejnych dwóch rozdziałów, związanych z komiksowym crossoverem Czarny Wir. Polski oddział Egmontu postanowił nie wydawać u nas pierwszego – a co za tym idzie najważniejszego dla całej historii – zeszytu tego eventu. Krótkie streszczenie wydarzeń w nim zawartych umieszczone przed rozdziałami opowiadającymi o wspólnej przygodzie X-Menów i Strażników Galaktyki niezbyt dobrze spełniło swoją rolę. Na domiar złego, dla poznania całości opowieści o Czarnym Wirze konieczna jest lektura komiksu Guardians of the Galaxy (Strażnicy Galaktyki): Po drugiej stronie lustra oraz nieopublikowanych w naszym kraju tie-inów.

Dwa ostatnie rozdziały teoretycznie powinny być poświęcone tytułowym Utopianom. W praktyce jednak pierwszy z nich przeznaczono na zupełnie inne rzeczy. Bendis chciał w nim naprawić relacje łączące Angela i Laurę, które uległy pogorszeniu podczas wydarzeń związanych z Czarnym Wirem. Ponadto, przeznaczył go również na czytanie przez Jean Grey w umyśle Icemana, która w trakcie wykonywania tych moralnie wątpliwych czynności odkrywa, że jej kolega jest gejem. Biorąc pod uwagę, że w poprzednich tomach Bendis opisał postać Bobby’ego jako typowego heteroseksualnego playboya, można dojść do wniosku, że szukał on szokujących pomysłów, które mogłyby w jakikolwiek sposób przyciągnąć czytelników do „umierającej” serii. I czy wspominałem już, że aby poznać zakończenie przygód All-New X-Men, trzeba będzie przeczytać komiks Uncanny X-Men: Historie małe?

Różnorodność warstwy graficznej, a zwłaszcza malarskie i nieco eksperymentalne prace Mike’a Del Munda i Andrei Sorrentina przyciągają wzrok i zachwycają. Na tym tle bardziej charakterystyczne dla masowo produkowanych komiksów superbohaterskich rysunki Mahmuda Asrara również nie prezentują się źle.

Z uwagi na szacunek dla czasu czytelników, nie polecam All-New X-Men: Utopianie nikomu. Najwytrwalsi fani X-Menów być może znajdą w recenzowanym komiksie coś dla siebie, jednak jest to mało prawdopodobne. Szkoda, że tak ciekawie zapowiadająca się seria została zniszczona przez jej scenarzystę, któremu w pewnym momencie zabrakło pomysłów na solidne prowadzenie fabuły.

Marcin Chudoba

Marcin Chudoba, Czarna rozpacz, „Creatio Fantastica” 2018, nr 2 (59).

Reklamy