Barbara Szymczak-Maciejczyk – Walka na śmierć i życie

czarny mag adeptkaRecenzja książki: Rachel E. Carter, Czarny Mag. Adeptka [Apprentice], przekł. Emilia Skowrońska, Warszawa: Grupa Wydawnicza Foksal 2019, ISBN: 978-83-280-6140-8, ss. 441.

Życie Ryiah nie należy do najłatwiejszych. Dorastająca dziewczyna musi sobie poradzić nie tylko z morderczymi treningami, złośliwymi arystokratami i nieprzychylnymi jej nauczycielami, ale w dodatku próbuje uporządkować swoje relacje miłosne i zrozumieć zawiłości polityki. Może się wydawać, że to za dużo, ale – jak się okazuje – wyzwania tylko napędzają motywację Ryiah do stania się jak najlepszą wojowniczką i rozwijania magicznego talentu.

W drugim tomie serii, zatytułowanym Czarny Mag. Adeptka, poznajemy trudy życia uczniów starających się o przyłączenie do wybranych przez siebie frakcji. Nauka nie jest lekka ani przyjemna, ale nikt się nie poddaje. Wszyscy adepci jednoczą się w wysiłkach utrzymania pokoju, zachwianego przez najazdy zamaskowanych wojowników. Kiedy podczas jednego z nich ginie uczeń, Ryiah wie już, że zbliża się wojna. Jej podejrzenia potwierdza nieprzystępny książę Darren, z którym relacja w dalszym ciągu opiera się na zasadzie love – hate, szczególnie kiedy dziewczyna zgadza się na związek ze zdolnym Ianem, tak jak ona pochodzącym z nizin społecznych. Nietrudno zauważyć, iż w drugim tomie pojawia się coraz więcej wątków dotyczących (nie zawsze odpowiednio ulokowanych) uczuć bohaterów, co momentami wydaje się zbędnym przerywnikiem, gdyż wydarzenia związane z tajną misją uczniów, pozorowanymi bitwami i nauką we frakcji bojowej są tak interesujące, że nie miałam ochoty czytać o czymkolwiek innym.

Rachel E. Carter utrzymała swoją drugą powieść na tak dobrym poziomie, jak poprzedni tom. Charakteryzuje ją lekkość stylu, brutalny naturalizm opisów i zrozumienie psychiki dorastających młodych ludzi. Prowadzenie narracji z perspektywy Ry (tak brzmi skrót imienia głównej bohaterki) dostarcza nam tylko niezbędnych informacji na temat środowiska, w którym przebywa tytułowa adeptka i gwarantuje nam stopniowe poznawanie motywacji poszczególnych postaci oraz nie odkrywa jednocześnie wszystkich kart. Chociaż, oczywiście, oznacza to także konieczność przebijania się przez niezliczone refleksje dotyczące emocji, planów i związków międzyludzkich.

W Adeptce znajdziemy także więcej wyjaśnień dotyczących zasad magii – zarówno leczniczej, jak i bojowej, jednak wyraźnie brakuje wspomnień odnoszących się do magii alchemików, często niesłusznie pomijanych. Dowiadujemy się za to, jak rzucanie czarów wpływa na organizm maga, w jaki sposób można zwiększać możliwości magiczne, a także jak działają zaklęcia krytyczne. W Adeptce pojawiają się również opisy dotyczące zróżnicowania geograficznego Jeraru, co jest o tyle zaskakujące, że na terenie królestwa znajdują się zarówno gorące i suche pustynie, jak i strome klify, osady portowe oraz wielkie miasta. Wydaje się to jednak tylko tłem dla istotnych wydarzeń, które mogą zmienić nie tylko losy poszczególnych bohaterów, ale i całego kraju.

Opracowanie graficzne książki doskonale koresponduje z poprzednim tomem. Okładka przedstawia starszą już Ryiah, dzierżącą w rękach płomień i tarczę oznaczoną magicznymi symbolami. Z kolei w tekście znajdują się nieliczne literówki, które nie zakłócają lektury.

Adeptka stanowi udaną kontynuację wydarzeń znanych czytelnikom z Pierwszego roku. Ponownie pojawia się postać tajemniczego i intrygującego Czarnego Maga, który wielokrotnie przepowiada Ryiah wdzianie w przyszłości czarnych szat. Relacja Ry i Darrena staje się jeszcze bardziej burzliwa i nieprzewidywalna, szczególnie pod koniec tomu. Dzieje bohaterów drugoplanowych – uczniów frakcji – stanowią przyjemne oderwanie od problemów tytułowej postaci, dostarczając czytelnikowi rozrywki albo irytując (mam na myśli szczególnie Alexa i Iana, chociaż są oni dość sympatyczni). Wszystko jednak współgra ze sobą w harmonii, dzięki czemu lektura powieści dostarcza pozytywnych wrażeń.

Barbara Szymczak-Maciejczyk

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Walka na śmierć i życie, „Creatio Fantastica” 2018, nr 2 (59).

Reklamy