O umarłych, którzy podróżują szybko

On the Dead Who Travel Fast

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut (Independent researcher)

Abstract

Bartłomiej Grzegorz Sala, W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów, Olszanica: BOSZ 2016, ISBN: 978-83-7576-286-0, ss. 232.

Keywords: horror fiction; vampire; vampire motif; vampire novel

Full text (*.pdf)

Citation & Indexing

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut, Groza w nieco innej odsłonie, „Creatio Fantastica 2016, vol. 2, no. 53, ss. 91-97.

88x31

Wyobrażenia upiorów, strzygoni czy wąpierzy od setek lat zajmowały wyjątkowe miejsce w kręgu demonologii słowiańskiej. Imponująca jest, jak podkreślał Jerzy Strzelczyk, zarówno wielkość, jak i żywotność motywów wampirycznych w ramach tej tradycji[1], stąd też nie można się dziwić, że pojawiła się na polskim rynku wydawniczym kolejna pozycja aspirująca do prześledzenia owych wątków. Pozycja, co warto zaznaczyć, interesująca i wartościowa, autorstwa Bartłomieja Grzegorza Sali, zatytułowana W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów. Aleksander Brück­ner pisał, że wiara w upiory i wilkołaki „nie od Słowian wyszła, ale się od nich walnie rozeszła”, a językowy rodowód wampira wywodzi z Bałkanów[2]. I choć autor ten podkreśla, że lud polski nie znał wampirów, lecz strzygi, a Strzelczyk zaznacza, że na gruncie polskim pierwotna jest nazwa „wampir” (wcześniej „wąpierz” lub „wampierz”), bo „upiora” przejęto z Ru­si, to sam zabobon słusznie badacze wywodzą z czasów przedchrześcijańskich. Postać wampira przeszła długą drogę: od antycznego demona, przez ludowe podania o zmarłych niepokojących na rozmaite sposoby żyjących krewnych, do udręczonego kochanka epoki romantyzmu z jej wiarą w świat nadprzyrodzony. Tą drogą starają się podążać za nim badacze, od dekad eksplorując wampiryczne manifestacje w różnych obszarach kultury. Większość współczesnych opracowań koncentruje się raczej na ujęciu z zakresu jednego obszaru badawczego – etnografii i folkloru ludowego – bądź podejmuje próbę prześledzenia chronologicznego występowania wątków w kulturze w oparciu o źródła historyczne. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się monografia Marii Janion[3]. Jednak zasadniczym celem badawczym Bartłomieja Sali było poszukiwanie symbolicznych reprezentacji wampira w kulturze oraz analiza rozlicznych aspektów mitu wampirycznego. Niezwykle wyczerpujące opracowanie Petoi, z pogranicza historii, folklorystyki i religioznawstwa, nie jest z kolei poświęcone wyłącznie wampirom, lecz również wilkołakom[4]. Tymczasem autor omawianej książki śledzi wampiry jako etnograf, przewodnik i historyk, przy czym jego badania ograniczają się do konkretnego obszaru ich występowania, wyszczególnionego już w tytule.

Janion określa mit wampira jednym „z najbardziej powszechnych i wiecznotrwałych”[5] i trudno temu stwierdzeniu zaprzeczyć. Leonard Pełka i Bohdan Baranowski słusznie zaznaczają, że zjawisko wampiryzmu znajdowało szerokie odzwierciedlenie w literaturze zachodnioeuropejskiej XVIII wie­ku, choć, jak podkreśla ten drugi, traktowane było ono zgoła inaczej niż na obszarach słowiańskich[6]. Mimo że w epoce oświecenia wampir został pozornie wypędzony i zepchnięty na margines zabobonów, to wkrótce powrócił w pełnej chwale: już w początkach XIX wieku doczekał się całkowitej rehabilitacji, wprawdzie nie w wydaniu ludowym, lecz w literackiej oprawie romantyzmu. Należy zgodzić się z Janion, że współcześnie obserwowana powszechność wampirycznego mitu utrwaliła najbardziej uniwersalna ze sztuk, a mianowicie film. Do dziś powieść Brama Stokera doczekała się ponad stu siedemdziesięciu filmowych adaptacji, a postać Krwawej Hrabiny przenoszono na srebrny ekran ponad sto razy. Powstała również niemal setka seriali poświęconych wampirom, z czego około jedną trzecią stanowią animacje. Liczbę książek o tej tematyce można obecnie liczyć w dziesiątkach tysięcy, na czele z jedenastotomowym i wciąż kontynuowanym cyklem Kronik wampirów Anne Rice oraz z tetralogią Zmierzch autorstwa Stephenie Meyer. Obydwie serie powieściowe doczekały się zresz­tą ekranizacji. Niemniej jednak kultura popularna zna zaledwie kilka „kanonicznych” wampirów, z Drakulą, Nosferatu czy Elżbietą Batory na cze­le, podczas gdy inne, nieraz szczycące się równie bogatym życiorysem, zaginęły w mrokach ludowych legend. Autor recenzowanej pozycji próbuje przywrócić im należne miejsce.

Maria Janion podkreśla, że opowieści wampiryczne tworzą alternaty­wną historię ludzkości z zupełnie odrębną wykładnią śmierci i zmartwychwstania, w której spotykają się elementy folkloru, kultury popularnej epoki wiktoriańskiej, popkultury ubiegłego stulecia i kultury wysokiej[7]. Sala swą książką W górach przeklętych przypomina o korzeniach wampiryzmu, które tkwią głęboko w folklorze i wierzeniach Słowian. To właśnie owe korzenie nasyciły wyobrażenia wampiryczne „bezgraniczną dzikością”[8] – żeby posłużyć się określeniem Kazimierza Moszyńskiego. Sala przybliża wampira takim, jakim stworzyła go wyobraźnia ludowa, a o jakim współczesna popkultura zdaje się nie pamiętać: brutalnego, odrażającego, okrutnego potwo­ra, który pragnie jedynie zguby swoich ofiar i którego jak najszybciej należy unicestwić. Autor bada najbardziej odległe tereny Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów, odwiedza zapomniane miejscowości i przywraca pamięć o historiach, które pozwalają ujrzeć kulturową figurę wampira w zupełnie nowym świetle.

We wstępie badacz wyraźnie określa, jakie zagadnienia podejmie w książ­ce, a jakich nie zamierza roztrząsać, co jest zabiegiem nie tylko wpływającym na uporządkowanie treści, ale i uczciwym wobec czytelnika. „Geneza i dzieje wampira” – pisze autor – „obfitują w niejasności, o które spory wiodły całe pokolenia uczonych” (s. 9). Zaznacza przy tym, że nie będzie zajmować się ową genezą szczegółowo i poprzestaje na kilku najważniejszych dla treści książki uwagach o charakterze etnograficznym czy językoznawczym. Dalej przeczytać można o sposobach analizy i interpretacji postaci wampira, które znów Sala jedynie sygnalizuje, odsyłając czytelnika do obszernej bib­liografii. Jasna deklaracja przedmiotu zainteresowań przez autora pozwala ok­reślić, iż książka ma pełnić funkcję „pierwszego pocztu najważniejszych wampirów gór Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej – Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i poprzecinanego licznymi pasmami górski­mi Półwyspu Bałkańskiego” (s. 11), które to regiony, wraz z Wyspami Brytyjskimi, miałyby być „absolutnie kluczowe” dla omawianej problematyki. Takie doprecyzowanie tematyki badawczej plasuje W górach przeklętych na styku obszaru badań antropologa, folklorysty, historyka czy badacza zajmującego się geografią turyzmu. Opracowanie Sali nie spotka się więc raczej z zainteresowaniem językoznawców, religioznawców, psychoanalityków, literaturoznawców czy filmoznawców, gdyż nie aspiruje do wkraczania na owe obszary badawcze. Stanowi ono, najprościej mówiąc, kronikarski spis wampirów z konkretne­go obszaru geograficznego, a nie rozbudowaną monografię poświęconą demonologii, jakich wiele już wydano. Z drugiej strony nie jest to także ani przewodnik turystyczny z rozbudowanym tłem historyczno-etnograficznym, ani tym bardziej zbiór reporterskich historii o podróży do krainy wampirów, guseł i zabobonów, choć lektura może zachęcić do wyprawy w „góry przeklęte” i poznania prawdy o legendach, które miejscowi nadal kultywują.

Książka dzieli się na dwadzieścia osiem rozdziałów, krótki wstęp i zakończenie, zawiera także aneks, w którym autor zamieszcza „wampirzą chronologię” (ważne wydarzenia z biografii bohaterów, książki, daty publikacji opracowań wampirycznych i literatury poświęconej tematyce, da­ty premier filmów), wykaz hospodarów Wołoszczyzny oraz uproszczone drzewa genealogiczne czworga wybranych bohaterów: Włada III Palownika, Patricka Ruthvena, Elżbiety Batory oraz Konstantyna II Brâncoveanu. Wybrana bibliografia liczy ponad pięćdziesiąt pozycji książkowych wydanych w językach polskim, angielskim i rumuńskim, a także źródła internetowe, wśród których znajdują się również publikacje naukowe oraz artykuły z magazynów popularnonaukowych.

Konstrukcja książki W górach przeklętych jest przejrzysta, a zastosowa­na formuła bardzo dobrze sprawdza się przy tak kronikarskim potraktowaniu tematyki. Sylwetki wampirów przedstawione są w porządku chronologicznym, gdyż taki zabieg autor uznał za pomocny w śledzeniu „ewolucji wyobrażenia wampira w kulturze europejskiej” (s. 12), a poszczególni bohaterowie książki, z których każdy otrzymuje osobny rozdział (nieco przypomina to konstrukcję opracowania Petoi), osadzeni zostają w kontekście historycznym, etnograficznym i geograficznym. Nie tylko ułatwia to zrozumienie losów konkretnej postaci, ale również pozwala dowiedzieć się więcej na temat miejsc „naznaczonych” działalnością wampirów. Ich znaczenie w późniejszych odniesieniach i tekstach kultury zostaje poddane zwięzłej krytycznej analizie.

Konstrukcja każdego z rozdziałów jest poprowadzona według stałej i bardzo przejrzystej formuły. Najpierw autor rysuje przed czytelnikiem tło historyczne, istotne z punktu widzenia znaczenia danej postaci dla regio­nu, a często ułatwiające zrozumienie ludowych legend i podań. Następnie na tym tle umieszcza postać omawianego wampira, analizując konkretny przypadek pod kątem cech szczególnych i wyznaczników, poszukując czasem również elementów wspólnych z innymi bohaterami. W ten sposób autor formułuje pewne wnioski badawcze, pozwalające umieścić konkretnego bohatera na tle innych postaci, wyznaczyć jego miejsce w folklorze danej społeczności czy określić siłę oddziaływania zjawiska kulturowego. Cytując akapit zamykający podrozdział poświęcony epidemii wampiryzmu w serbskiej Medvedzie:

W dziejach europejskiego wampiryzmu Medveda była prawdziwą osobliwością. Zwykle bowiem wioskę terroryzował jeden wampir, tutaj zaś: najpierw za sprawą Arnauta Pavle, a później Milicy miało dojść do powstania całej społeczności krwiożerczych upiorów, która stale się rozrastała, osiągając w pierwszym przypadku liczebność kilku, a w drugim nawet kilkunastu złowrogich istot z zaświatów. Milica wydaje się nieco mniej wyrazistą postacią od Arnauta Pavle, ponieważ w większym stopniu od Arnauta dzieliła złą sławę z zarażonymi przez siebie istotami, takimi jak syn Milla. Z drugiej jednak strony skutki wampiryzmu staruszki miały znacznie szerszy zasięg niż Arnauta Pavle. Zresztą oba epizody pozostają w związku przyczynowo-skutkowym, wspólnie też były opisywane. Rozmiar zaobserwowanego zjawiska każe postrzegać małą serbską wioskę jako prawdziwą europejską stolicę wampirów (s. 69).

Na koniec każdego z rozdziałów, w ramach podsumowania, Sala szerzej analizuje kulturowe oddziaływanie danego wampira, a także odniesienia literackie czy filmowe do tej postaci, a następnie ocenia jej wpływ na późniejszy stan badań nad wampirami. Czytelnik może się dowiedzieć, na ile dany bohater okazał się wpływowy i znaczący dla owej alternatywnej historii ludzkości, o której pisze Janion, a na ile stanowi raczej mniej lub bardziej zapomnianą regionalną ciekawostkę. Za przykład niech posłuży podsumowanie umieszczone w końcówce rozdziału poświęconego Filinnion:

Narzeczona z Koryntu – pierwsze prawdziwie wampiryczne dzieło europejskiej literatury – cieszyła się znacznym powodzeniem, choć wzbudzała również kontrowersje. […] Głośny w swoim czasie poemat Goethego pozostaje w europejskiej literaturze niezwykle ważny, nie tylko przez wzgląd na kunsztowność formy. W osobie Filinnion wprowadził on do literatury pięknej postać wampira, która stanie się tak istotna dla dzieł kolejnego stulecia. I nieprzypadkowo chyba Lord Ruthven – upiorny bohater Wampira Johna Williama Polidoriego, pierwszej wampirycznej noweli – w swej złowrogiej działalności nie pominie innego ważnego ośrodka antycznej Hellady – Aten (s. 67).

W zakończeniu książki zatytułowanym wymownie Upadek wampira moż­na zapoznać się ze zjawiskiem „pop-wampiroidów”, współcześnie zasiedlających masową wyobraźnię i mnożących się w kolejnych popkulturowych produkcjach na kształt raczej superbohaterów niż klasycznych wampirów. W efekcie dekonstrukcji i odarcia tej postaci z jej kulturowych znaczeń oraz związków z siłami nieczystymi (których wagę dla kulturowej trwałości mitu wampira autor nieustannie podkreśla), a wreszcie ostatecznej trywializacji dawniej przerażającej istoty, doprowadzono do zalewu „tandetnych, pozbawionych gotyckiej atmosfery opowieści dla nastolatków” (s. 231), gdzie wtórny, kiczowaty twór ani nie uwodzi, ani nawet nie straszy. Trudno nie zgodzić się z tym wnioskiem autora, choć pytanie postawione na końcu tekstu o to, czy pogrzebanemu pod pokładami kiczu popkultury wampirowi uda się wygrzebać, nie tylko pozostaje otwarte, ale i napawa pewną nadzieją.

Etnologiczny i historyczny warsztat autora monografii W górach przeklętych widać w ujęciu tematu. Materiał zebrany i zanalizowany w książce to kopalnia wiedzy na temat wampirów regionalnych, w tym wielu zupełnie nieznanych lub mało znanych, podana z iście kronikarską rzetelnością. Dzięki temu, że Sala to pisarz i publicysta, pracę cechuje lekkie pióro, lektura staje się przyjemna do tego stopnia, że mniej wprawionego czytelnika nie nużą nawet partie stricte historyczne czy poświęcone opisowi rozgrywek politycznych lub dynastycznych, jakie rozgrywały się w tle przypadków ataków wampirów. W malowniczy sposób nakreślone przeklęte zamczyska, ruiny dawnych twierdz czy wioski położone w górskich dolinach towarzyszą fragmentom ściśle badawczym, w których autor stawia tezy, dowodzi twierdzeń i formułuje wnioski. Efektem jest książka napisana językiem przystępnym a równocześnie wartościowa dla osób prowadzących badania we wspomnianych obszarach.

Bartłomiej Grzegorz Sala ma na koncie osiem książek o tematyce his­torycznej, krajoznawczej i etnograficznej, w których się specjalizuje. Najnowszą, W górach przeklętych…, zdecydowanie można uznać za pozycję god­ną uwagi – zarówno jeśli rozpatrywać ją w kontekście mało wyeksploatowanego wciąż w Polsce obszaru badawczego, jak i jeśli traktować ją jako lekturę dla czytelnika poszukującego rzetelnych i interesujących opracowań na temat „rodzimych” wampirów. Za dodatkowy atut książki wypada uznać doskonałe opracowanie graficzne i edytorskie oraz minimalistyczne ilustracje Justyny Sokołowskiej, dobrze współtworzące klimat narracji i wprowadzające czytelnika zarazem w świat wampirów. Ta pozycja zasługuje na uwagę wszystkich czytelników zainteresowanych folklorem i demonologią ludo­wą, a także historią Słowiańszczyzny, a powinna również znaleźć się w bibliotece każdego, kto chciałby oddać się studiom nad mitem wampirycznym w kulturze i ewolucją postaci wampira przez wieki.


[1]    Jerzy Strzelczyk, Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian, Poznań: Rebis 1998, s. 219.

[2]    Aleksander Brückner, Mitologja polska. Studjum porównawcze, Warszawa: Instytut Wydawniczy „Bibljo-teka Polska” 1924, s. 82.

[3]    Maria Janion, Wampir. Biografia symboliczna, Gdańsk: Słowo/obraz/terytoria 2008.

[4]    Erberto Petoia, Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności, przekł. A. Pers, Kraków: Universitas 2004.

[5]    Maria Janion, dz. cyt., s. 7.

[6]    Leonard J. Pełka, Polska demonologia ludowa, Warszawa: Iskry 1987, s. 163; Bohdan Baranowski, W kręgu upiorów i wilkołaków, Łódź: Wydawnictwo Łódzkie 1981, s. 51

[7]    M. Janion, dz. cyt., s. 9.

[8]    Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2: Kultura duchowa, Warszawa: Książka i Wiedza 1967, s. 654.

References

Baranowski, Bohdan, W kręgu upiorów i wilkołaków, Łódź: Wydawnictwo Łódzkie 1981.

Brückner, Aleksander, Mitologja polska. Studjum porównawcze, Warszawa: Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska” 1924.

Janion, Maria, Wampir. Biografia symboliczna, Gdańsk: Słowo/obraz/terytoria 2008.

Moszyński, Kazimierz, Kultura ludowa Słowian, t. 2: Kultura duchowa, Warszawa: Książka i Wiedza 1967.

Pełka, Leonard J., Polska demonologia ludowa, Warszawa: Iskry 1987.

Petoia, Erberto, Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności, przekł. A. Pers, Kraków: Universitas 2004.

Strzelczyk, Jerzy, Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian, Poznań: Rebis 1998.