Przekonując przekonanych

Convincing the Convinced

Barbara Szymczak-Maciejczyk (Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie)

Abstract

Reviewed book: Michał Cetnarowski, Podwójna tożsamość bogów. O kulturze popularnej w kinie, komiksie i literaturze, Kraków Wydawnictwo SQN 2017, ISBN 978-83-65836-36-6, ss. 426.

Keywords: Michał Cetnarowski; fan studies; fandom

Full text (*.pdf)

Indexing

Barbara Szymczak-Maciejczyk, Przekonując przekonanych, „Creatio Fantastica 2017, vol. 57, no. 2, ss. 139-147, DOI: 10.5281/zenodo.1204669

88x31 DOI

Badania nad kulturą popularną mają się w Polsce coraz lepiej, o czym świadczy chociażby rosnąca liczba publikacji na ten temat. Są to zarówno książki oraz artykuły naukowe sensu stricto, jak i teksty popularnonaukowe czy wręcz popularne. Na fali rosnącego zainteresowania popkulturą powstaje coraz więcej omówień teoretycznych oraz tych z kategorii case studies. Widać jednak pewną lukę pomiędzy publikacjami przygotowywanymi i czytanymi przez aka-fanów (czyli naukowców poczuwających się do bycia fanami), a tymi ściśle związanymi z fandomem. Książka Michała Cetnarowskiego, zatytułowana Podwójna tożsamość bogów. O kulturze popularnej w kinie, komiksie i literaturze, miała wszelkie dane do wypełnienia tej luki.

Autor Podwójnej tożsamości jest pisarzem[1], redaktorem antologii[2], jak również współpracownikiem „Nowej Fantastyki” i „Czasu Fantastyki”; informacje o jego biografii można znaleźć także w samej książce:

Na marginesie, z kronikarskiego obowiązku dodam, że sam dołożyłem […] redaktorską cegiełkę: redagując między innymi antologie Nowe idzie (2009; z młodą polską fantastyką), Science fiction (2011; stawiająca na teksty hard SF) czy Głos Lema (2011; w piątą rocznicę śmierci Stanisława Lema), w latach 2010-2011 tworząc dział literatury polskiej w rodzimej edycji „Fantasy and Science Fiction” […], a także w 2013 roku przejmując po Macieju Parowskim stanowisko redaktora opowiadań polskich w „Nowej Fantastyce” (s. 58).

Można by podejrzewać, iż dzięki zdobytemu doświadczeniu, wieloletniemu zainteresowaniu tematyką i uważnej obserwacji tendencji w popkulturze autorowi uda się przygotować publikację, która przekona odbiorców wciąż nieprzekonanych do kultury popularnej, jednocześnie przyczyniając się do pogłębienia wiedzy u osób już nią zainteresowanych.

Książka Cetnarowskiego dzieli się na trzy części: Historie, które się nie wydarzyły (Eseje), Stale mi coś smakowało (Rozmowy) oraz Rozpoznanie walką (Recenzje). Ów podział sygnalizuje chęć pewnego uporządkowania, jednak tendencja ta kończy się na wspomnianej trójdzielności kompozycyjnej. Podwójna tożsamość bogów jest zbiorem opublikowanych już wcześniej (zwykle na stronach portali internetowych) tekstów eseistycznych, rozmów na temat kultury popularnej oraz recenzji książek z zakresu popkultury.

Szczególną uwagę należy zwrócić na Historie, które się nie wydarzyły, w których autor opisuje dzieje powstania polskich i zagranicznych czasopism zajmujących się kulturą popularną. Cetnarowski ukazuje drogę, jaką musieli przejść redaktorzy i autorzy, by móc publikować opowiadania fantastyczne, science fiction czy kryminalne oraz komiksy. Przeciętny czytelnik – a czasem nawet i ten lepiej zorientowany w tematyce – nieczęsto zdaje sobie sprawę z genezy poszczególnych gatunków. Podwójna tożsamość bogów przybliża mu wiedzę na ten temat. In plus należy więc zaliczyć ukazanie historii polskiego rynku wydawniczego. Cetnarowski streścił koleje pows­tawania i rozwoju (bądź upadku) rodzimych czasopism publikujących teksty popkulturowe, takich jak „Młody Technik”, „Fantastyka”, „Fenix” czy „Science Fiction”. Wątpliwości budzi jednak już duplikowanie eseju na temat twórczości Andrzeja Sapkowskiego czy Janusza A. Zajdla.

Pierwsza część Podwójnej tożsamości bogów jest godna polecenia – Cetnarowski zbiera w niej interesujące informacje, jednak nie wskazuje związków między nimi, przeskakując od jednego zagadnienia (bądź autora czy dzieła) do drugiego, nie starając się o płynne połączenie wątków. Mimo to teksty tu zebrane zachowują aktualność, a co więcej, mogą stanowić odpowiednie wprowadzenie w problematykę dla osób rozpoczynających przygodę z popkulturą[3].

W części zatytułowanej Stale mi coś smakowało znajdują się zapisy rozmów z Michałem Foersterem, Pawłem Majką i Piotrem „Ziutą” Górskim na temat ówczesnych (oraz prognozowanych) tendencji obecnych w młodej fantastyce[4]. Pojawiają się także odniesienia do antologii zainspirowanej twórczością Lema[5], nad którą pracował kiedyś Cetnarowski. Interlokutorzy nie ograniczają się wyłącznie do rozmów o literaturze, lecz poruszają także kwestie związane między innymi z filmem. Towarzyszą temu uwagi na temat rosnącej wówczas popularności gore, kiczu, klimatu postapokaliptycznego oraz horroru i przemocy[6].

Z kolei część poświęcona wpływowi twórczości Sapkowskiego na polską kulturę dekadę po opublikowaniu Pani Jeziora[7] jest podsumowaniem ówczesnego dorobku tego pisarza i tendencji, które zapoczątkował on na gruncie rodzimej fantastyki. Niestety na temat gry bazującej na Wiedźminie – dodać należy: gry, która osiągnęła światową popularność i uznawana jest za jedno z najświetniejszych osiągnięć w gatunku cRPG – Cetnarowski napisał tylko kilka zdań:

Na szczęście przyszła gra, która jest zupełnym przeciwieństwem filmu. Niedoróbkom przeciwstawia perfekcję (nie wnikam w technikę, kwestię kolejnych patchy – chodzi o samą ideę), niezrozumieniu – płynne zaadaptowanie literatury na nowe medium. Teraz, dzięki grze, Sapkowski szykuje się do kolejnego skoku – za granicę (s. 299).

Z perspektywy roku 2017, w tym zwłaszcza sukcesu marki wiedźmińskiej i wciąż rosnącej rozpoznawalności Sapkowskiego jako twórcy tego świata i pisarza, można mieć wrażenie, że rozmowa z 2009 roku spokojnie mogła zostać pominięta. Tym bardziej, że decyzja o nierozbudowaniu jej o nowe wątki stanowi na chwilę obecną zbyt znaczące niedopowiedzenie.

Cetnarowski nie zapomina też w Podwójnej tożsamości o Jarosławie Grzędowiczu czy Robercie M. Wegnerze. Nazwiska te pojawiają się w kontekście szeroko rozumianej fantastyki w polskiej perspektywie. Dyskusje poświęcone obydwu pisarzom dotyczą między innymi tendencji, które przyjęły się na rodzimym gruncie – w zakresie kreacji bohatera, archetypów, rozwiązań kompozycyjnych czy wreszcie samego użycia języka. Wymieniono również nazwiska pisarzy, których książki cieszą się ogromnym zainteresowaniem nie tylko w Polsce, ale i na świecie: w tym gronie znaleźli się Brandon Sanderson, Patrick Rothfuss czy George R. R. Martin. Rozmowy Cetnarowskiego stanowią zbiór informacji na temat popkultury (szczególnie polskiej), jednak należy zauważyć, iż część tych wiadomości zdążyła się już zdezaktualizować.

W ostatniej części autor recenzuje serie komiksowe (Black Hole, Martha Washington: jej życie i czasy, wiek XXI), opracowanie krytyczne (Nadnaturalny horror w literaturze), zbiory opowiadań (Futuronauta. Najlepsze teksty futurystyczno-naukowe, Magia dla początkujących), powieść kryminalno-szpiegowską (Spook Country. W kraju agentów), fikcję spekulatywną (Rzeka bogów), opisującą realia świata postapokaliptycznego (Droga), powieści science fiction (Blade runner. Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?, Lód) oraz takie, których fabuła została osadzona w świecie (para)feudalnym (Prawdziwa historia Morgan Le Fay i Rycerzy Okrągłego Stołu, Wieczny Grunwald), a także krytyczną obserwację współczesności i popkultury (Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze Średniowiecze, Małpy Pana Boga). Cetnarowski próbuje zatem dokonać przekrojowej analizy tendencji objawiających się w kulturze popularnej ostatnich dekad, jednak o ile recenzje niektórych książek rzeczywiście przychodzą w sukurs osobie pragnącej poszerzyć wiedzę na ten temat, o tyle należałoby już otwarcie zakwestionować sens omawiania po raz kolejny publikacji klasyków literatury, takich jak Philip K. Dick czy Howard Phillips Lovecraft. Jednocześnie załączenie recenzji książek, których ekranizacje można było w ostatnim czasie oglądać na srebrnym ekranie, jest już nie tylko dobrym zabiegiem marketingowym, ale także rozbudza zainteresowanie ich literackimi pierwowzorami.

Rozpoznanie walką to raczej zbiór luźnych refleksji nad wspomnianymi gatunkami i konkretnymi realizacjami niż rzetelne ich opracowanie czy poddanie konstruktywnej krytyce. Autor poświęcił uwagę przede wszystkim dobrze znanym publikacjom, nie wnosząc de facto niczego nowego. A szkoda, ponieważ w przeciągu ostatniej dekady pojawiło się w Polsce wiele książek wartych zrecenzowania, takich chociażby jak Różaniec Rafała Kosika czy Niepełnia Anny Kańtoch (z którymi to autorami przecież Cetnarowski współpracował). Warto byłoby skomentować wzrost zainteresowania urban fantasy[8] czy rosnącą popularność powieści i filmów z kategorii young adult (fantasy) lub też omówić fenomen filmów akcji Marvela czy zyskujące rozgłos seriale udostępniane na platformie streamingowej Netflix. Zabrakło zatem świeżego spojrzenia na najnowszą kulturę popularną.

Już od pierwszych zdań książki Cetnarowskiego czytelnika może zaskoczyć styl odległy od popularnonaukowego (nie mówiąc już o naukowym, ale jego też wielu nie musiało się spodziewać) – konwersatoryjny, dygresyjny, wywołujący wrażenie chaosu. Oto jego próbka:

Podwójna tożsamość bogów to próba uchwycenia fenomenów popkulturowych – w literaturze, kinie i komiksie – w momencie ich stawania się, in statu nascendi, jak mówią mądrzejsze głowy: w czasie, kiedy uniesienia są największe, a lektury smakują najmocniej. Jeśli już operować odbezpieczonymi podsumowaniami, zbiór ten potraktujmy jako stan gry na rok 2017 […]. Jaka w tej dekadzie była kultura popularna polska – i w Polsce? Mam nadzieję, że kształt tego słonia, oglądanego z subiektywnej perspektywy, udało się przynajmniej zarysować. Tematu nie da się oczywiście wyczerpać, ale to dobrze – sam z chęcią poczytałbym książki innych, które poruszają podobną tematykę, tylko gryzą ją od innej strony [oba podkr. – B. Sz.-M.] (s. 9).

Owe „fenomeny popkulturowe” to przedstawione pokrótce (często doskonale już znane szerokiemu gronu odbiorców) sylwetki twórców albo dość pobieżnie zanalizowane teksty kultury. W Historiach, które się nie wydarzyły możemy więc zapoznać się z – luźno opracowanymi – biografiami czy dziełami takich autorów, jak Arthur Conan Doyle (powieść detektywistyczna), Frank Miller (komiks superbohaterski) czy George Lucas (Kino Nowej Przygody), a także osób, które miały wpływ na powstanie i ostatecz­ny kształt gatunków kultury popularnej, ich realizację – zwłaszcza w kontekście czasopism zagranicznych. Tutaj znalazły się przede wszystkim takie nazwiska, jak Hugo Gernsbacher, John Wood Campbell junior, August Derleth i Donald Wandeia oraz Michael Moorcock. Zostali oni wymienie­ni z racji funkcji redaktorskich, jakie swego czasu piastowali. Każdy z nich cechował się nieco odmiennym podejściem do literatury science fiction oraz fantastycznej, co z kolei umożliwiło zaoferowanie czytelnikom interesującej różnorodności (tak pod względem gatunków i konwencji, jak i autorów, spośród których warto wymienić chociażby Ursulę K. Le Guin, Howarda P. Lovecratfa czy Roberta E. Howarda).

Publikację Cetnarowskiego charakteryzuje także niedostatek krytycyzmu. Redaktor nie komentuje opisywanych zjawisk, nie umieszcza ich w odpowiednim kontekście, a co najgorsze – nie uaktualnia informacji podanych w opublikowanych wcześniej tekstach. Z tego względu pozycja ta bardziej nadaje się dla początkującego odbiorcy kultury popularnej niż dla osoby w jakiś sposób już w niej zorientowanej. Zwłaszcza, że – o czym była już mowa – w zaprezentowanej formie książka nie wnosi do piśmiennictwa krytycznoliterackiego niczego nowego.

Autor Podwójnej tożsamości bogów niejednokrotnie cytuje krótkie fragmenty opisywanych dzieł, co więcej, przytacza cudze wypowiedzi, jednak prawie nigdy nie podaje ich źródła, przez co publikacja sprawia wrażenie niedokończonej. To dość dziwny zabieg – zapewne chodziło o to, by „naukowymi” przypisami nie zirytować czytelników sceptycznych względem języka „mądrzejszych głów” – przez który książka traci znacząco na wartości merytorycznej. Na krytykę zasługuje również wyjątkowo niestaran­na korekta tekstu, tym bardziej zaskakująca wobec faktu, że część tekstów była przecież przedrukowywana.

Cetnarowski zwraca uwagę na fakt, iż współcześnie odcięcie się od popkultury – w szerokim jej rozumieniu – jest niemożliwe, ponieważ, jak słusznie zauważyli redaktorzy publikacji Mody w kulturze i literaturze popularnej:

Żyjemy w epoce, w której literatura i kultura popularna stają się ramami interpretacyjnymi rzeczywistości. Ryty i obrządki nowoczesnego modelu kultury ustanawiane są bowiem w znacznej mierze przez technologie komunikacyjne, zapośredniczeniu przez medium telewizji i internetu podlegają modelujące kulturę mity. […] Biorąc czynny udział w próbach konstrukcji świata, popkultura nadaje znaczenia i unieważnia je, gdy mija ich czas. Na korzyść literatury i kultury popularnej przemawia jedno: uprawomocnia ona drogi poznawania otaczającego nas świata i działania w jego obrębie [oba podkr. – B. Sz.-M.][9].

Kulturę popularną łączy się z kategorią odbiorcy. To właśnie on wpływa na jej kształt i decyduje, który twórca zostanie doceniony. Liczba sprzedawanych egzemplarzy książek, widzów uczęszczających na blocbusterowe pokazy czy wyświetleń wideoklipów na portalu YouTube dyktuje trendy w popkulturze. Nie da się jednakże zaprzeczyć, iż „[…] większość definicji i tradycji badań nad kulturą popularną ma silnie wartościujący charakter”[10]. Na szczęście coraz rzadziej pojawiają się głosy, że „kultura popular­na często postrzegana jest jako negatywne odbicie właściwej kultury, czyli kultury wyższej”[11]. Mimo to niektórzy badacze literatury wciąż unikają zainteresowania zagadnieniami pojawiającymi się w tych tekstach, co zauważa Agnieszka Fulińska:

[…] Dzisiejsza historia literatury i krytyka literacka stoją wciąż przed wyzwaniem, jakie rzuca im odbiorca literatury i kultury popularnej. I po części powodowane elitaryzmem, a po części strachem, dyskryminują lub przemilczają nie tylko tę literaturę, ale i jej czytelnika. Zamykając oczy nie sprawią jednak, że oni przestają istnieć, a ponieważ najlepszym lekarstwem na lęk przed obcym, nieznanym jest bliższe jego poznanie, warto chyba przyjrzeć się temu, co literatura popularna ma do zaoferowania badaczowi kultury[12].

W odniesieniu do powyższych rozważań warto przytoczyć także konkluzję Kseni Olkusz ze wstępu do książki 50 twarzy popkultury:

Kultura popularna stanowi rezonator aktualnych problemów społecznych, ekonomicznych czy politycznych i już choćby z tego powodu zasługuje na badawczą introspekcję. Obszar jej oddziaływania wraz z rozwojem technologii staje się coraz rozleglejszy, stąd niemożliwe jest dalsze negowanie ważności jej istnienia oraz wartości czy relewantności badań, które jej dotyczą. Rozwój, ewoluowanie, przenikanie się i zróżnicowanie zjawisk powstających w obrębie kultury popularnej jest niezwykle wielopoziomowym problemem, co sprawia, że potrzeba nie tylko właściwych narzędzi do jej analitycznego opisu, lecz także świadomości, że każde zjawisko kultury […] jest naukowo uzasadnione i potrzebne[13].

Książka Cetnarowskiego niewątpliwie dowodzi, iż jej autor zdaje sobie sprawę z zachodzących zmian (czyli rosnącego zainteresowania kulturą popularną zarówno ze strony naukowców, jak i przeciętnych odbiorców), starając się też do nich dostosować. Robi to między innymi poprzez ukazywanie związków pomiędzy poszczególnymi dziełami i występującymi w nich konwencjami, co nie tylko zwiększa satysfakcję czytelniczą, lecz także niejednokrotnie pozwala lepiej zrozumieć sens danego tekstu czy opisywane wydarzenia. Nie można bowiem zaprzeczyć, iż „nowoczesna literatura popularna nie rezygnuje z posługiwania się archetypem, bezpośredniej jego kontynuacji i przetwarzania”[14], co w książce Cetnarowskiego widoczne jest zwłaszcza we fragmentach poświęconych sylwetkom takich twórców, jak Raymond Chandler czy Robert E. Howard.

Podwójna tożsamość bogów to, mimo wszystko, lektura interesująca. Moż­na ją jednak polecić przede wszystkim tym, którzy w ogóle jeszcze nie mie­li styczności z opracowaniami na temat popkultury. Publikacja ta ani bowiem nie przedstawia (pożądanego nawet w opracowaniach popularnonaukowych) aktualnego stanu badań czy głosów krytycznoliterackich, ani też nie porusza kwestii związanych z najnowszymi propozycjami wydawniczy­mi. Jako że kultura popularna cały czas podlega rozmaitym modyfikacjom i uaktualnieniom, stając się przy tym coraz częściej obiektem uwagi nie tylko naukowców, ale również (współ)tworzących ją fanów[15], wydawanie tych samych esejów po latach okazuje się nietrafionym pomysłem. Mimo wszystko jednak fragmenty poświęcone kulturze popularnej XX wieku stanowią dobre wprowadzenie do twórczości słynnych autorów i pomagają w lepszym zrozumieniu wpływu, jaki wywarli oni na popkulturę.


[1]    Mowa między innymi o zbiorze opowiadań wydanych nakładem warszawskiego Powergraphu zatytułowanym Labirynty (2009) czy Bestia najgorsza (2017), a także o thrillerze I dusza moja (2013).

[2]    Chodzi o zbiory Nowe idzie (2008) i Głos Lema (2011).

[3]    Zastanawia mnie jednak, jaki jest sens ponownego publikowania wydanych już wcześniej tekstów (nazywanych przez samego Cetnarowskiego esejami, choć daleko im do tej szlachetnej formy). Moda na takie zbiory jest coraz bardziej widoczna zarówno w kontekście publikacji popularnonaukowych, jak i stricte naukowych.

[4]    Rozmowa ukazała się w „Esensji” w 2009 roku. Cetnarowski przyznaje, że niektóre prognozy się nie sprawdziły – i ma rację.

[5]    Można przeczytać między innymi, że: „Impulsem do rozmowy na ten temat byłoby głównie pytanie o wielkość Lema jako pisarza i jego powolne odchodzenie w cień (?). […] Otóż nie chciałbym przesądzać na starcie, czy Stanisław Lem wciąż wielkim poetą jest i jak wygląda współczesna recepcja jego dzieł, ale rozmach i jakość jego dokonań dziś, jak sądzę, bardziej niż kiedyś onieśmielają czytelników, a wśród nich także krytyków” (s. 257-258). O tym, iż Lemowi nie spieszno do jakiegokolwiek „odchodzenia w cień”, świadczy choćby poczytność biografii Lem. Życie nie z tej ziemi Wojciecha Orlińskiego czy hucznie obchodzona rocznica urodzin pisarza podczas czterodniowego festiwalu jego twórczości w Krakowie (w dniach 9-12 września 2017 roku).

[6]    Tendencje te można zaobserwować również obecnie, w kilka lat po wydaniu rozmów drukiem, a zatem publicyści słusznie przewidzieli kierunek, w jakim będzie podążać sztuka filmowa (co jest widoczne na przykład w kinie superbohaterskim).

[7]    Interesującego odczytania wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego dostarcza tekst Krzysztofa Uniłowskiego Historia jako parodia. Saga o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego, opublikowany w monografii zbiorowej: Narracje fantastyczne, red. Ksenia Olkusz, Krzysztof M. Maj, Kraków: Ośrodek Badawczy Facta Ficta 2017, ss. 519-533.

[8]    O wzroście zainteresowania tym gatunkiem świadczy chociażby wznowienie wydawania dwóch cyklów powieściowych: Serii o Mercedes Thompson czy Serii o Kate Daniels.

[9]    Sławomir Buryła, Lidia Gąsowska, Danuta Ossowska, Wstęp, w: Mody w kulturze i literaturze popularnej, red. Sławomir Buryła, Lidia Gąsowska, Danuta Ossowska, Kraków: Universitas 2011, s. 7.

[10]   Krzysztof Jaskułowski, McNacjonalizm, czyli kultura popularna w służbie narodu, „Kultura Popularna” 2006, nr 3 (17), s. 10.

[11]   Tamże.

[12]   Agnieszka Fulińska, Dlaczego literatura popularna jest popularna?, „Teksty Drugie” 2003, nr 4, s. 55.

[13]   Ksenia Olkusz, Wszechkultura jako dziedzina badawczej stygmatyzacji, w: 50 twarzy popkultury, red. Ksenia Olkusz, Krzysztof M. Maj, Kraków: Ośrodek Badawczy Facta Ficta 2017, s. 15.

[14]   Agnieszka Fulińska, Dlaczego literatura popularna…, dz. cyt., s. 58.

[15]   W tym kontekście warto wspomnieć chociażby o fan fiction czy licznych, dostępnych chociażby na portalu YouTube.com mashupach łączących konkretne utwory z kadrami z filmów czy seriali. Zob. na ten temat np. Maciej Maryl, Teksty – kultury – uczestnictwa (wstęp), w: Teksty kultury uczestnictwa, red. Andrzej Dąbrówka, Maciej Maryl, Aleksandra Wójtowicz, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, ss. 9-20; Anna Perzyńska, Opowiadać dalej – fanfiki, mashupy, uniwersa – alternatywa i konwergencja, w: Problemy konwergencji mediów, Michał Kaczmarczyk, Dariusz Rott (red.), Sosnowiec-Praga: Oficyna Wydawnicza „Humanitas” 2013, ss. 81-91 czy Piotr Siuda Kultury prosumpcji: o niemożności powstania globalnych i ponadpaństwowych społeczności fanów, Warszawa: ASPRA 2012.

References

Buryła, Sławomir, Lidia Gąsowska, Danuta Ossowska, Wstęp, w: Mody w kulturze i literaturze popularnej, red. Sławomir Buryła, Lidia Gąsowska, Danuta Ossowska, Kraków: Universitas 2011, ss. 7-14.

Fulińska, Agnieszka, Dlaczego literatura popularna jest popularna?, „Teksty Drugie” 2003, nr 4, ss. 55-66.

Jaskułowski, Krzysztof, McNacjonalizm, czyli kultura popularna w służbie narodu, „Kultura Popularna” 2006, nr 3 (17), ss. 9-17.

Maryl, Maciej, Teksty – kultury – uczestnictwa (wstęp), w: Teksty kultury uczestnictwa, red. Andrzej Dąbrówka, Maciej Maryl, Aleksandra Wójtowicz, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, ss. 9-20.

Olkusz, Ksenia, Wszechkultura jako dziedzina badawczej stygmatyzacji, w: 50 twarzy popkultury, red. Ksenia Olkusz, Krzysztof M. Maj, Kraków: Ośrodek Badawczy Facta Ficta 2017, ss. 15-51.

Perzyńska, Anna, Opowiadać dalej – fanfiki, mashupy, uniwersa – alternatywa i konwergencja, w: Problemy konwergencji mediów, red. Michał Kaczmarczyk, Dariusz Rott, Sosnowiec-Praga: Oficyna Wydawnicza „Humanitas” 2013, ss. 81-91.

Siuda, Piotr, Kultury prosumpcji: o niemożności powstania globalnych i ponadpaństwowych społeczności fanów, Warszawa: ASPRA 2012.