Ksenia Olkusz – Okrętów oby więcej

Przede wszystkim Phillips od razu wrzuca czytelnika na głęboką wodę, rozumując słusznie za Alferedem Hitchcockiem, że mocne uderzenie poprzedzać  tylko powinno kolejne, jeszcze silniejsze akcenty.  Nie ma żadnej zabawy w powolną, stonowaną narrację, akcja idzie jak burza od momentu, gdy niejaki Donald Stephenson, zadufany w sobie naukowiec o socjopatycznych skłonnościach, odnosi sukces w badaniu kosmicznego pojazdu, z którym od wielu dziesięcioleci próbowano bez powodzenia eksperymentować.

Read Article →